Rosyjska paranoja? Putin uważa, że jest otoczony obcymi służbami

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 lipca 2014, 15:23
Zagraniczne służby próbują osłabić pozycję Rosji. Do takich wniosków doszedł prezydent Rosji w trakcie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Władimir Putin zapowiedział, że będzie wszelkimi metodami odpowiednio reagował na takie próby „rozchwiania Rosji”.

W opinii gospodarza Kremla, służby specjalne wykorzystują różne metody, w tym organizacje pozarządowe, które już otrzymały w Rosji status „zagranicznych agentów”. Prezydent Rosji jest przekonany, że tego typu działania niosą ryzyko dla „jedności kraju i społeczeństwa”. Putin twierdzi, że próby „rozchwiania społeczno-politycznej sytuacji” podejmowane są po to, aby uczynić Rosję podatną na zagraniczne wpływy przy podejmowaniu międzynarodowych decyzji.

- Oczywiście bezpośredniego, wojskowego zagrożenia suwerenności Rosji dziś nie ma - zauważył gospodarz Kremla. Jego zdaniem, niektóre kraje wciąż uważają, że stosowanie tak zwanej „miękkiej perswazji” można nazywać demokracją.

Zapowiadając walkę z radykalizmem, Władimir Putin obiecał, że nie będzie stosował metody „dokręcania śruby”. Wyraził też przekonanie, że państwo będzie bezpieczniejsze, gdy cały aparat władzy będzie działał jednolicie. Dlatego konieczne jest podwyższenie efektywności pracy sądownictwa, organów ścigania i instytucji nadzoru. 

>>> Czytaj też: Boeing zestrzelili separatyści. Przez pomyłkę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj