Ruszają poszukiwania na dnie oceanu. Mijają 4 miesiące od zaginięcia samolotu MH370

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 sierpnia 2014, 07:53
Władze Australii wybrały właśnie firmę, która przeszuka 60 tys. kilometrów kwadratowych dna Oceanu Indyjskiego. Jutro mijają 4 miesiące od zaginięcia lotu MH370 z Kuala Lumpur do Pekinu.

To jedna z największych tajemnic współczesnego lotnictwa cywilnego. Jutro mijają 4 miesiące od zaginięcia lotu MH370 z Kuala Lumpur do Pekinu. Przez ten czas nie natrafiono na żaden ślad maszyny. Władze Australii wybrały właśnie firmę, która przeprowadzi kolejny etap poszukiwań. 

>>> Czytaj też:  Panika na rynku złotego. Polska waluta mocno traci do dolara i euro

Holenderska firma inżynieryjna Fugro będzie kierowała zespołem, którego zadaniem jest przeszukanie 60 000 kilometrów kwadratowych dna Oceanu Indyjskiego. Jak zakładają eksperci, to właśnie w tym miejscu na dnie oceanu spoczywać może wrak malezyjskiego boeinga. Przypominają jednak, że ten obszar jest znany nauce w mniejszym stopniu niż powierzchnia Marsa czy Wenus.

Władze Australii ogłosiły, że kolejna faza poszukiwań rozpocznie się w ciągu miesiąca. Holenderska firma wykorzysta dwa statki wyposażone w sprzęt do poszukiwań na dużych głębokościach. Podwodne drony będą zaopatrzone m.in. w kamery. Głębokość dna oceanu na przeszukiwanym terenie sięga 5000 metrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj