Agent Estonii zatrzymany przez Rosję. UE i NATO nie zareagowały

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2014, 14:34
Tallin, stolica Estonii
Tallin, stolica Estonii/ShutterStock
Rosjanie twierdzą, że wykonywał zadania agenturalne. Estończycy, że został porwany przez Rosjan. Sąd wydał nakaz aresztowania estońskiego agenta służb bezpieczeństwa Estona Kohvera.

To, że sąd rosyjski aresztował na dwa miesiące estońskiego oficera, to nie jest przypadek - twierdzi analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Jewgen Worobiow. To może być potwierdzenie, że Kreml próbuje przestraszyć kierownictwo Estonii i innych państw bałtyckich po wizycie Obamy w Tallinie - mówi analityk.

Zdaniem Jewgena Worobiowa zatrzymanie estońskiego funkcjonariusza to niebezpieczny sygnał. Organizacje, takie jak Unia Europejska i NATO, nie zareagowały na ten incydent.

Jak mówi analityk, Rosja może wykorzystać w ten sposób zdobytych zakładników np. przy rozmowach z państwami unijnymi.

Oficer pełnił obowiązki służbowe przy granicy estońsko-rosyjskiej. Tam też doszło do jego zatrzymania. Rosyjska FSB twierdzi, że do zatrzymania doszło na terenie Rosji.

Reakcja Rosji na wizytę Obamy w Tallinie

Państwa bałtyckie mogą to odebrać jako ingerencję w ich politykę po wizycie prezydenta Baracka Obamy w Tallinie.

Takie sytuacje mogą mieć miejsce, ale nie mają wpływu na całość relacji między państwami - mówi ekspert z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia Robert Śmigielski. Na razie nie wiadomo czy funkcjonariusz został zatrzymany na terytorium Estonii czy Rosji - mówi ekspert. Jeśli okazałoby się, że oficer został uprowadzony z terytorium estońskiego, byłoby to niewątpliwie naruszenie przez Rosjan prawa - dodaje.

Większa rosyjska interwencja w krajach bałtyckich byłaby niemożliwa. W przeciwieństwie do państw bałtyckich, Ukrainę jest łatwiej zdestabilizować, bo nie jest ani w Unii Europejskiej, ani w NATO - tłumaczy Robert Śmigielski.

Jak wyjaśnia, w przypadku Łotwy i Estonii oznaczałoby to pełną konfrontację z NATO. Rosja nie pójdzie na takie rozwiązanie - dodaje. Robert Śmigielski informuje że możemy się natomiast spodziewać, że mniejszości rosyjskie w krajach bałtyckich będą się domagały większego przestrzegania ich praw i Rosja je poprze.

>>> Czytaj też: Rosja grozi Europie. Odpowiedź na nowe zachodnie sankcje będzie dotkliwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj