Rosyjska prasa kpi z Grzegorza Schetyny. "Polska grozi Rosji, piejąc jak kogut"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2014, 07:46
Polska Rosja
Polska Rosja/ShutterStock
"Mająca napoleońskie plany Warszawa, pozostaje ubogim krewnym”. Tak ironicznie o wypowiedziach szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny napisała „Rossijskaja Gazieta”.

Dziennik kpi, że polski minister z „blaskiem w oczach, godnym odważnego krawca, który jednym uderzeniem powala siedmiu” zaprezentował swoje możliwości.

Gazeta zauważa, że niektóre wypowiedzi były poświęcone Rosji, a sam minister chciał zaprezentować się jako energiczny i stanowczy dyplomata. „Rossijskaja Gazieta” podkreśla, że Grzegorz Schetyna zapowiedział podjęcie międzynarodowych zabiegów na rzecz zaostrzenia sankcji wobec Rosji, jeśli Moskwa nie zmieni swojej polityki wobec Ukrainy. Przy tym dodaje, że polski minister zignorował oczywisty fakt, „iż to nie Warszawa dyktuje Waszyngtonowi i Brukseli zasady gry, ale przeciwnie, polscy politycy starają się zasłużyć na pochwałę Białego Domu, wypełniając dyrektywy amerykańskiej administracji”. 

>>> Czytaj też: Cena ropy znów spada. Łupkowa rewolucja zjada Putina i swój własny ogon

Dziennik sugeruje, że gdyby polskiemu ministrowi wydawało się, że USA i Europa rzeczywiście zwracają uwagę na polskie inicjatywy i jego wystąpienia, to można podejrzewać „manię wielkości” u szefa polskiej dyplomacji. Gazeta kpi też z zapowiedzi o powrocie Warszawy do udziału w rozmowach, dotyczących Ukrainy. Podkreślając, że nikt Polski do takich rozmów nie zaprasza, „Rossijskaja Gazieta” drwi, że „mająca napoleońskie plany Warszawa, pozostaje ubogim krewnym”. Na koniec dziennik dodaje, że Polska jako „rozjemca” na Ukrainie jest nie do przyjęcia. 

>>> Polecamy: Rezerwy walutowe Rosji topnieją. Trwa dramatyczna walka o rubla

Polska wśród wrogów Rosji

USA największym wrogiem Rosji, a Chiny najlepszym przyjacielem. Takie są rezultaty najnowszego sondażu opinii publicznej, przeprowadzonego przez Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej.

Wyniki sondażu nie zaskakują. „To, co ludzie słyszą, to powtarzają” - tłumaczy portalowi „Gazieta.ru” szef Rady Strategii Narodowej Walerij Chomjakow. Dodaje, że opinie Rosjan są ściśle związane z propagandą państwowych mediów w związku z kryzysem ukraińskim. Najmniej przyjazne Rosji są Stany Zjednoczone i Ukraina. Na kolejnych miejscach znalazły się Niemcy, Wielka Brytania, Polska, Francja i Kanada.

Głównym kryterium negatywnej oceny okazały się zachodnie sankcje nakładane na Rosję. Tymczasem przeciętni Moskwianie nie mają aż tak złego zdania o Polsce i Polakach, jakby to mogło wynikać z sondażu. Większość rozmówców Polskiego Radia nie odnosi się wrogo do naszego kraju.

Wśród najlepszych przyjaciół Rosji znalazły się kraje, z którymi w ostatnich tygodniach Moskwa zacieśnia kontakty handlowe, a więc Chiny, Białoruś, Kazachstan, Indie, Brazylia, Kuba i Argentyna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj