Polskie centra miast wyludniają się, natomiast przedmieścia rozrastają. Może to kosztować państwo miliardy złotych, bo zwarte miasta są bardziej funkcjonalne i tańsze.
Polska architektura przestrzeni jest chaotyczna. Gospodarczo rozwinęliśmy się dobrze, ale przy tym niszczymy krajobraz i obniżamy jakość życia mieszkańców. Taka diagnoza wyłania się z raportu o polskich miastach, który powstał na zlecenie Kancelarii Prezydenta. - Przestrzeń jest tym, co nam się nie udało w ostatnich 25 latach. Doszło do dewastacji, którą musimy odwrócić - mówi senator Janusz Sepioł.
Polskie miasta charakteryzują się bezładnie grodzonymi osiedlami, ciasno zabudowanymi i pozbawionymi usług, a często nawet dróg. Poza tym zalewają je wszechogarniające reklamy.
Cały artykuł możesz przeczytać w "Gazecie Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zobacz
|
