Grzegorz Schetyna i Martin Lidegaard składają kilkugodzinną wizytę w stolicy tego kraju Kiszyniowie.

Spośród sześciu krajów Partnerstwa Wschodniego to właśnie Mołdawia jest najbardziej zaawansowana jeśli chodzi o reformy proeuropejskie. Kiszyniów podpisał umowę stowarzyszeniową z Brukselą i ma już przyznany ruch bezwizowy.

Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Danii, którzy w Kiszyniowie spotkali się z prezydentem, premierem i szefową mołdawskiej dyplomacji, chwalili postępy, ale podkreślali, że władze nie mogą teraz spocząć na laurach. - Unia Europejska to klub otwarty, ale klub z pewnymi zasadami. Żeby się do niego dostać, potrzeba sporego wysiłku. Mołdawia zrobiła wiele, ale do zrobienia pozostało jeszcze trochę ważnych rzeczy - podkreślał duński minister Martin Lidegaard.

Z kolei szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna mówił, że jednym z najważniejszych zadań władz w Kiszyniowie powinna być walka z korupcją. Szefowa mołdawskiej dyplomacji apelowała zaś o otwarcie europejskich rynków dla produktów z jej kraju.

Tak jak Ukraina, Mołdawia ma problem z Rosją. Chodzi o separatystyczną republikę Naddniestrza, która sympatyzuje z Rosją i nie uznaje władzy w Kiszyniowie.