Od kilku dni rosyjscy blogerzy i zagraniczna prasa spekulują na ten temat, przedstawiając najbardziej nieprawdopodobne scenariusze.

Według jednych Władimir Putin jest chory. Według innych został obalony przez tajemniczych spiskowców. Jeszcze kilka dni temu rzecznik Kremla twierdził, że prezydent Rosji jest zdrów i spotyka się ze swoimi współpracownikami. Jednak na pytanie telewizji „Deszcz” czy rosyjski przywódca jest chory na grypę i gdzie obecnie przebywa, Dmitrij Pieskow nie odpowiedział twierdząc, że nie ma takiej praktyki, aby o wszystkim informować media

Tymczasem w Internecie pojawiły się informacje o rzekomym puczu generałów i dosunięciu Putina od władzy. Autorzy tych rewelacji donieśli o czołgach na Placu Czerwonym i scenie, na której władze ogłoszą coś ważnego. Na razie na centralnym placu Moskwy, obok murów Kremla nie ma żadnych czołgów, ani nawet zwiększonej liczby patroli policyjnych. Na budowanej właśnie scenie widnieje napis „Jesteśmy razem”, pod którym 18 marca prokremlowscy artyści zaśpiewają na cześć pierwszej rocznicy aneksji Krymu.