Władimir Putin oskarża Zachód o szerzenie kłamstw na temat zwycięstwa w II wojnie światowej. Rosyjski prezydent uczestniczył w obradach komitetu organizacyjnego rosyjskich obchodów 70 rocznicy zakończenia wojny. Powiedział, że przeinaczanie historii jest "cyniczną próbą osłabienia Rosji".

Nie przebierając w słowach, rosyjski przywódca mówił o "bezczelnych łgarstwach, bezwstydnej konfabulacji i oczernianiu całego pokolenia ludzi, którzy wszystko oddali zwycięstwu". Nie sprecyzował jednak, które wypowiedzi zachodnich polityków ma na myśli.

Oświadczył jedynie, że cel tych działań jest oczywisty. Chodzi o osłabienie siły i autorytetu moralnego współczesnej Rosji, pozbawienie jej statusu kraju-zwycięzcy ze wszelkimi wynikającymi z tego konsekwencjami w świetle prawa międzynarodowego.

Władimir Putin podkreślił, że organizatorzy obchodów powinni z całą stanowczością przeciwstawić się takim działaniom. Dodał, że w Rosji wciąż żyje ponad 2,5 mln kombatantów II wojny światowej.

Według rosyjskiego MSZ na obchody 9 maja przyjadą do Moskwy liderzy 26 państw.

>>> Czytaj też: Rosyjskie rakiety przy granicach Polski. Putin wysyła Iskandery do Kaliningradu