Bezrobocie osób poniżej 25. roku życia w Polsce wyniosło w styczniu 2015 roku 21,1 proc. – wynika z danych Eurostatu, na które powołuje się „Gazeta Wyborcza”. Dla porównania, pod koniec 2013 roku pracy nie miało 27,5 proc. młodych Polaków, rok później było to 26,3 proc.

Jak podkreśla gazeta, stopa bezrobocia wśród młodych jest wyznacznikiem sytuacji gospodarki w danym kraju. Gdy tylko pojawia się kryzys, bezrobocie młodych wzrasta jako pierwsze, a kiedy nadchodzi ożywienie gospodarcze – sytuacja młodych poprawia się jako ostatnia.

Niższą stopę bezrobocia wśród młodych od obecnej notowano w Polsce tylko dwa razy od czasu przystąpienia naszego kraju do UE – w 2008 i 2009 roku, gdy PKB Polski rósł w tempie 5 proc. rocznie.

>>> Czytaj też: Pomimo najwyższego bezrobocia są najbardziej zaradni. Oto fenomen woj. warmińsko-mazurskiego

Polska bije też unijne rekordy pod względem spadku wskaźnika ogólnego bezrobocia, które według Eurostatu spadło z 10 proc. do 8 proc.

Dynamiczna poprawa na rynku pracy jest zaskoczeniem dla ekonomistów. Zwykle taki spadek wskaźników bezrobocia jest związany z mocnym wzrostem gospodarczym. Tymczasem polski PKB wzrósł w ubiegłym roku tylko o 3,3 proc. Zdaniem ekspresów, z którymi rozmawiała „Gazeta Wyborcza”, mamy do czynienia z nową i nietypową dla naszego rynku sytuacją. Eksperci twierdzą, że polskiemu rynkowi pracy sprzyjają inwestycje firm.

Czytaj więcej w „Gazecie Wyborczej”