Szef resortu finansów wyjaśnia, że Islandia wykorzystała jedynie pierwszą transzę pomocy w wysokości 210 milionów złotych. W wyniku poprawiającej się sytuacji finansowej i gospodarczej kraj ten spłacił większość swoich zobowiązań wobec różnych instytucji finansowych przed terminem. Władze tego kraju w marcu zwróciły się o możliwość wcześniejszej spłaty pożyczki z Polski.

Zgodnie z umową z 2009 roku, pieniądze z pożyczki miały wzmocnić płynność finansową Islandii. Reykjavik zainwestował je w polskie papiery skarbowe. Po odjęciu kosztów ich oprocentowania, na kredycie Polska zyskała 20 mln złotych. Szef resortu zaznacza jednak, że nie było to głównym celem udzielenia pomocy finansowej Islandii.

Minister Mateusz Szczurek podpisze z tamtejszymi władzami specjalny aneks do umowy, który umożliwi wcześniejszą spłatę zobowiązania. W październiku 2009 roku Polska zaoferowała Islandii 630 milionów złotych kredytu. W tym czasie kraj przeżywał kryzys finansowy po upadku trzech największych banków.

Spotkanie w islandzkimi decydentami ma rozpocząć się o 11 naszego czasu.

>>> Czytaj też: USA zaleją świat gazem i ropą? Jankesi chcą rządzić rynkiem LNG