W rozmowie z IAR powiedziała, że z uwagi na narastające obciążenia budżetowe, nasz system ekonomiczny nie udźwignąłby obniżenia wieku emerytalnego. Dodała, że coraz więcej osób wchodzi w wiek emerytalny i coraz mniej osób na wypłaty emerytur będzie pracowało.

Agnieszka Durlik-Khouri przyznaje, że w niektórych typach zawodów, osoby z 40-letnim stażem pracy nie są już w stanie dalej robić tego, co do tej pory. Chętnie przeszłyby więc na emeryturę nawet, gdyby ich świadczenie było niższe.

Rozmówczyni IAR zwróciła uwagę, że zgodnie z nowym systemem emerytalnym dłuższa praca przynosi wymierne korzyści. Wysokość naszych przyszłych świadczeń uzależniona jest bowiem od tego, jak dużo zarabiamy i jak długo pracujemy. Każdy miesiąc pracy to wyższe świadczenie emerytalne - podkreśliła rzeczniczka KIG. Warto więc pracować jak najdłużej, by świadczenie emerytalne pozwalało nam godnie żyć - dodała.

O umożliwieniu przechodzenia na emeryturę po 40 latach okresów składkowych kandydaci na prezydenta rozmawiali ze związkowcami przed drugą turą wyborów. Prezydent elekt Andrzej Duda obiecał, że weźmie taką opcję pod uwagę. Bronisław Komorowski przesłał natomiast partnerom społecznym odpowiedni projekt w tej sprawie. Wycofał go jednak po przegranych wyborach. Teraz projekt przejęło Polskie Stronnictwo Ludowe. 

>>> Polecamy: Emerytury wyborcze. Ile będą kosztowały budżet państwa?