Rząd, który zaproponował takie rozwiązanie, wyraźnie dał do zrozumienia, że dokument ma zmusić kredytodawców do restrukturyzacji długów. Premier Arsenij Jaceniuk wielokrotnie powtarzał, że powinni oni pomóc Ukrainie, która znalazła się z powodu wojny na wschodzie w trudnej sytuacji politycznej i ekonomicznej.

Obecnie trwają rozmowy o restrukturyzacji długów. Od tego, czy one się powiodą, zależy, czy Ukraina otrzyma kolejną transzę kredytów od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Stąd, zdaniem ekspertów, przyjęta ustawa może być elementem negocjacji.

>>> Czytaj też: Bondar: Jeżeli Rosja pokona Ukrainę, pójdzie dalej - do Polski i na Litwę

Według premiera, Kijów powinien zwrócić zagranicznym kredytodawcom 30 mld dol. w ciągu najbliższych 4 lat. Wśród nich są też rosyjskie banki. Większość długów została zaciągnięta w czasach poprzedniego prezydenta Wiktora Janukowycza. W ciągu 3 lat pożyczył on 40 mld dol.