Izabela Cybulska z firmy produkującej kocyki La Millou powiedziała gazecie, że na początku działalności na metce ich produktów widniał napis "Made in UE". To dlatego, że firmie wydawało się, że Polska nie kojarzy się z wysoką jakością. Jednak azjatyccy partnerzy nalegali, by używać oznaczenia zawierającego nazwę naszego kraju. To dlatego, że europejskie uznawali za niedostatecznie precyzyjne, a Polska kojarzy im się z Europą i Zachodem, a więc wysoką jakością.

>>> Czytaj też: Chiny zamiast Europy. Czy Węgrom i Europie Środkowej opłaci się współpraca z Pekinem?

Jednak wciąż wielu producentów woli informować o tym, że towar pochodzi z Unii Europejskiej. Dobrej marki nie mamy szczególnie na Zachodzie. Polska nie wyrobiła sobie jeszcze marki solidnego i jakościowego producenta - uważa Paweł Ossowski z firmy zajmującej się sprzętem medycznym Zarys International Group.

Więcej o tym w "Pulsie Biznesu".