W związku z tym Grecja zwróci się do kredytodawców o przedłużenia o kilka dni terminu do którego umowa ma zostać zawarta.

Aleksis Tsipras, w telewizyjnym przesłaniu do narodu po zakończeniu nadzwyczajnego posiedzenia greckiego rządu, w ostrych słowach skrytykował stawiane Grecji warunki. Podkreślił, że celem niektórych partnerów w rozmowach, jest poniżenie greckiego narodu, a rząd w Atenach ma zaakceptować niemożliwe do udźwignięcia obciążenia. Tsipras dodał, że ultimatum jakie postawiono Grecji jest sprzeczne z europejskimi wartościami. 

>>> Czytaj też: Ultimatum dla Grecji: Porozumienie w ciągu 5 dni lub opuszczenie strefy euro

Zdaniem Aten, przyjęcie propozycji przedłużenia programu pomocowego, połączonej z żądaniem akceptacji kolejnych reform, zwiększyłoby gospodarczą zapaść Grecji. Wcześniej, jeden z przedstawicieli greckiego rządu stwierdził, że gabinet Aleksisa Tsiprasa nie ma mandatu, ani moralnego prawa do akceptacji nowego programu pomocowego w formie przedstawionej przez wierzycieli. Sam premier zarzucał wierzycielom, że szantażują jego kraj nowymi warunkami.

>>> Czytaj też: Grecja nie zgadza się na warunki UE i MFW