Ze statystyk OECD wynika, w ubiegłym roku 18 procent Greków nie było stać na kupno jedzenia. Według danych rządu, stopa ubóstwa w Grecji wynosi w tej chwili 23 procent i w porównaniu z 2008 rokiem, czyli do czasu przed kryzysem zwiększyła się o 3 procent. Stopa bezrobocia wynosi 26 procent, pracy nie ma co drugi młody Grek.

Monastiriaki to jedno z najpopularniejszych miejsc dla turystów w Atenach. Na placu w centrum miasta znajdują się restauracje, lodziarnie, a w bocznych uliczkach znaleźć można pchli targ i sklepy z pamiątkami. Na samym placu coraz częściej też można zobaczyć grupę wolontariuszy, którzy rozdają jedzenie.

Lewicowa organizacja Oallos Anthropos, czyli „Drugi Człowiek” od czterech lat organizuje rozdawanie żywności w wielu dzielnicach Aten. Wolontariusze sami gotują zupy i proste obiady. „Nie dzielimy ludzi na biednych czy bogatych. Każdy, kto chce zjeść, może to zrobić. Gotujemy razem i jemy razem” - mówi wysłannikowi Polskiego Radia Wojciechowi Cegielskiemu jedna z wolontariuszek Magda. W kolejce po zupę stoi nawet kilkadziesiąt osób.

Jeszcze kilka tygodni temu jedzenie było rozdawane tylko w piątki, teraz wolontariusze robią to niemal codziennie. W siedzibie organizacji każdy może też za darmo napić się kawy lub wziąć prysznic. Takich organizacji jak Oallos Anthropos w samych Atenach jest obecnie kilkadziesiąt.

>>> Polecamy: Grecja otwiera banki. Limit wypłat z bankomatów utrzymany