Mimo tego dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), nie przedstawiają się optymistycznie. Pod względem średniej liczby pokoi, które ma do dyspozycji obywatel, Polska wyprzedziła zaledwie jeden kraj OECD.

Na jednego Polaka przypada tylko 1,1 pokoju mieszkalnego …

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wśród licznych informacji na temat warunków życia ludności, prezentuje również dane dotyczące mieszkalnictwa. Jedna z najciekawszych statystyk przedstawia średnią liczbę pokoi mieszkalnych w przeliczeniu na osobę (zobacz poniższy wykres). Zgodnie z metodologią przyjętą przez OECD i Eurostat podawane wyniki nie uwzględniają m.in. kuchni, łazienek, toalet oraz pomieszczeń gospodarczych. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju publikuje odpowiednie dane, które dotyczą wszystkich państw członkowskich oraz Brazylii i Rosji.

>>> Czytaj też: Dlaczego mieszkania na wyższych piętrach są droższe?

Drugi z wymienionych krajów zajął ostatnie miejsce w porównywanej stawce (patrz poniższy wykres). Na przeciętnego Rosjanina przypada tylko 0,9 pokoju. „Polski” wynik jest niewiele lepszy (1,1 pokoju/osobę). Niżej uplasował się tylko jeden kraj OECD (Meksyk). Taką samą wartość, jak w Polsce odnotowano na terenie Węgier, Turcji oraz Słowacji. Nieco lepiej prezentują się trzy inne państwa z „nowej unii”: Czechy (1,4 pokoju/osobę), Estonia (1,5) oraz Słowenia (1,5). Te wyniki są jednak niższe od przeciętnej wartości z 36 porównywanych krajów (1,7 pokoju/osobę). Zaskakujący wydaje się fakt, że Brazylia osiągnęła wynik bliski średniej (1,6 pokoju/osobę). Pozostałe informacje OECD (np. dotyczące standardu mieszkań) sugerują jednak, że dane z tego kraju są niereprezentatywne i dotyczą tylko lepiej sytuowanych Brazylijczyków.

Średnią obliczoną dla 36 analizowanych państw na pewno zawyżają wartości odnotowane w Kanadzie (2,5 pokoju/osobę), Stanach Zjednoczonych (2,4), Nowej Zelandii (2,4), Australii (2,3), Belgii (2,2) oraz Irlandii (2,1). Stosunkowo nisko uplasowały się takie kraje jak Włochy (1,4 pokoju/osobę), Korea Południowa (1,4), Islandia (1,5) oraz Austria (1,6).

Liczba pokoi przypadających na jedną osobę

Liczba pokoi przypadających na jedną osobę

źródło: Materiały Prasowe

Sytuacja Czechów, Węgrów i Słowaków też nie jest najlepsza

Bardziej szczegółowe dane OECD wskazują, że we wszystkich krajach Grupy Wyszehradzkiej sytuacja mieszkaniowa nie jest zbyt dobra. Wyniki dotyczące Polski, Węgier, Słowacji i Czech znacznie różnią się od średniej dla państw OECD (patrz poniższa tabela). Ostatni z wymienionych krajów wyróżnia się nieco większą liczbą pokoi przypadających na osobę. Problemem Czechów jest jednak wysoki udział wydatków mieszkaniowych w dochodzie brutto gospodarstw domowych (średnio: 26%). Najwyższy wynik wśród 36 porównywanych państw odnotowano też na Słowacji (26%). Wartości dotyczące Polski (21%) i Węgier (20%) są zbliżone do średniej. Na wydatki mieszkaniowe raczej nie mogą narzekać mieszkańcy Rosji. W tym kraju koszty mieszkania (czynsz, rata kredytu, rachunki) stanowią zaledwie 11% dochodów dyspozycyjnych statystycznej rodziny.

>>> Czytaj też: Kolejny rok dobrej passy. Mieszkania rosną jak grzyby po deszczu

Porównywane kraje OECD znacznie różnią się pod względem poziomu dochodów ludności. Sytuacja mieszkaniowa jest dość ściśle skorelowana ze zróżnicowaniem dochodowym (patrz poniższy wykres). Można się o tym przekonać jeśli porównamy średnią liczbę pokoi do dyspozycji jednej osoby oraz przeciętną roczną pensję w dolarach (założenia: ceny stałe, stawka brutto za pełny czas etatowej pracy, dane z 2014 roku, uwzględniono parytet siły nabywczej).

Na podstawie informacji z powyższego wykresu można wyciągnąć dwa wnioski. Pierwszy z nich mówi, że wynik odnotowany w Polsce (1,1 pokoju/osobę) jest dość adekwatny do poziomu średnich zarobków. Podobna zależność jest widoczna po uwzględnieniu PKB per capita (na osi pionowej).

Zaprezentowane informacje OECD oraz inne dane na temat warunków lokalowych sugerują, że polityka mieszkaniowa państwa jest czynnikiem zupełnie wtórnym w stosunku do wyników ekonomicznych. Dlatego dobrą szansą na poprawę sytuacji mieszkaniowej Polaków jest tylko szybki i stabilny wzrost gospodarczy.