66 proc. Niemców uważa, że imigranci spoza UE poprzez swoją pracę i talent mogą przysłużyć się do rozwoju ich kraju, a 29 proc. – że są ciężarem dla gospodarki – wynika z badań PewResearch przeprowadzonych w 7 państwach Europy i USA. Pozytywne nastawienie większości mieszkańców Niemiec, oficjalne zaproszenie uchodźców przez Angelę Merkel i hojne zasiłki sprawiły, że w tym roku do Niemiec przybędzie więcej imigrantów niż do całej Unii w 2014 roku.

W Wielkiej Brytanii, przyjazne nastawienie wiec imigrantów deklaruje 52 proc. osób, a w Stanach Zjednoczonych – 51 proc. Tuż za nimi plasuje się Hiszpania (47 proc.).

W USA żyje w tej chwili najwięcej imigrantów na świecie – niemal 41 mln. Nastawienie Amerykanów wobec gości z zagranicy z biegiem lat stawało się coraz bardziej przyjazne. Jeszcze w 1994 roku, tylko 31 proc. rdzennych mieszkańców USA uważało, że imigranci wspierają rozwój ich kraju. Teraz odsetek ten wzrósł do 51 proc.

>>> Czytaj też: Polska dla Polaków? Gminy nie chcą imigrantów

Na drugim końcu zestawienia, z najbardziej negatywnym nastawieniem do imigrantów, znajdują się kraje południa Europy. Na ich stosunek do uchodźców w dużej mierze wpływa kryzys, który zdemolował ich gospodarki i wywindował bezrobocie. Około 70 proc. mieszkańców tych państw jest zdania, że zagraniczni przybysze szukający schronienia w ich ojczyznach, stanowią ciężar dla gospodarki, zabierają pracę i zasiłki obywatelom.

W Polsce 52 proc. mieszkańców uważa, że imigranci są obciążeniem dla państwa. Tyle samo, co we Francji. Jak wynika z raportu PewResearch, tylko 24 proc. Polaków twierdzi, że imigranci pozytywnie wpływają na sytuację naszego kraju.