Bunt imigrantów na granicy Grecji i Macedonii. Apelują do Merkel o pomoc

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 listopada 2015, 14:04
Protest imigrantów na granicy Grecji i Macedonii  EPA/GEORGI LICOVSKI Dostawca: PAP/EPA.
Protest imigrantów na granicy Grecji i Macedonii EPA/GEORGI LICOVSKI Dostawca: PAP/EPA./PAP/EPA
Imigranci ekonomiczni, którym odmówiono wpuszczenia z Grecji do Macedonii kontynuują dzisiaj protest. Blokują międzynarodową linię kolejową Saloniki-Skopje-Belgrad w pobliżu przejścia granicznego Gevgelija - Indomeni.

Niektórzy prowadzą głodówkę, inni z zaszytymi ustami trzymają transparenty "prosimy otwórzcie granice", "nadchodzi zima pomóżcie nam". Pochodzący z Iranu, Pakistanu, Maroka, Bangladeszu, Nepalu, i Somalii domagają się od Unii Europejskiej by ta otworzyła dla nich swoje granice podobnie jak dla tych, którzy uciekają przed działaniami wojennymi.

Dziennikarzom powiedzieli, że nie zamierzają wracać, i będą kontynuować protest do skutku czyli otwarcia przez Macedonię granicy. Podkreślają, że nie są " zwierzętami tylko ludźmi", podobnie jak uchodźcy z Syrii, Iraku i Afganistanu, którzy bez problemu mogą przekraczać granice.

Apelują do kanclerz Angeli Merkel, żeby wpłynęła na europejskich przywódców oraz instytucje by im też udzielono pomocy.

18 listopada Słowenia zamknęła granice przed imigrantami ekonomicznymi. Podobnie uczyniły Chorwacja, Serbia i Macedonia.

>>> Czytaj też: Merkel: Obecny system nie działa. Waży się przyszłość strefy Schengen

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj