Składy nazywane "polskim Pendolino" zabiorą pasażerów, którzy przed godziną 17 będą chcieli pojechać z Warszawy do Lublina. Jak mówi rzeczniczka PKP Intercity Beata Czemerajda, kolejne połączenie obsługiwane przez pociągi Dart zostanie uruchomione jutro. Rano skład wyjedzie z Warszawy i pojedzie do Białegostoku. Docelowo na tej linii będzie jeździć więcej tego typu pociągów.

Przewoźnik, czyli PKP Intercity, zamówiły 20 pociągów Dart. Początkowo wszystkie składy miały zostać dostarczone do połowy grudnia, jednak producent nie zdążył zrealizować zamówienia. Jeśli kolejarze nie odbiorą pociągów do końca roku, mogą stracić dotację unijną. Jednak PKP Intercity zawarły przed świętami porozumienie z producentem. Jeśli ten nie zdąży z dostawą, to wypłaci utraconą dotację. Zdaniem prezesa Jacka Leonkiewicza to dobre rozwiązanie. Prezes przyznaje, że były podstawy do rozwiązania umowy z producentem. Ale takie posunięcie było nieopłacalne. Straciłby na tym przewoźnik, pasażerowie i producent. Aneks w myśl którego Pesa zobowiązywała się pokryć ewentualne straty finansowe PKP Intercity, był więc najlepszym wyjściem - podsumowuje Leonkiewicz.

W połowie grudnia na tory wyjechało 20 nowych pociągów o nazwie Flirt z siedleckiej fabryki firmy Stadler. 

>>> Czytaj też: Pierwszy Dart ze stajni Pesy rozpoczyna kursowanie