PZL-Świdnik chce wygryźć Francuzów. Przetarg na śmigłowce w rękach sądu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2016, 15:47
Śmigłowiec AW149, fot. materały PZL Świdnik
Śmigłowiec AW149, fot. materały PZL Świdnik/Media
Warszawski Sąd Okręgowy zajmie się w marcu sprawą pozwu, który w czerwcu ub. roku skierował PZL-Świdnik przeciwko MON. "Wnosimy o zamknięcie postępowania bez wyboru oferty".

Jak podkreślił wiceprezes zakładów w Świdniku Krzysztof Krystowski po pierwszym posiedzeniu sądu, jest wola kontynuacji ze strony sądu.  Producent śmigłowców , właściciel zakładów PZL-Świdnik domaga się unieważnienia przetargu.

"Wnosimy o zamknięcie postępowania bez wyboru oferty. Przepisy postępowania obligowały zamawiającego, Inspektoratu Uzbrojenia i Ministerstwa Obrony Narodowej, do zamknięcia postępowania przetargowego już w kwietniu 2015 roku" - powiedział ISBnews Krystowski.

Jak tłumaczy wiceprezes; pierwsze dwie oferty, czyli (PZL Świdnik) oraz Sikorsky (PZL Mielec) zostały odrzucone z dalszego postępowania ze względu na błędy proceduralne. Trzecia oferta złożona przez Airbus Helicopters również nie spełniła wymogów, mimo to została dopuszczona do dalszego postępowania, podkreślił.

"To nie jest kwestia polityczna, to kwestia prawna, wszyscy mamy obowiązek przestrzegać prawa, również instytucje państwowe " - uważa Krystowski.

>>> Czytaj też: PZL Świdnik idzie do sądu. Nie odda bez walki kontraktu dekady na śmigłowce

"Widzimy, że obecne kierownictwo resortu obrony wyraźnie dystansuje się od podjętych wcześniej decyzji, bada, prowadzi audyt. Zobaczymy, jaki będzie tego efekt" - dodał.

Zastrzegł przy tym, że jeśli MON uzna, że postępowanie należy zamknąć, wtedy wycofa swój wniosek.

"Straciliśmy pół roku na niepotrzebne spory. Jest jednak czas, aby naprawić błędy i przetarg rozstrzygnąć, nawet w kilka miesięcy, pod warunkiem, żeby będzie poprowadzony rzetelnie i zgodnie z prawem" - podsumował wiceprezes.

W procesie, jako interwenient uboczny do resortu obrony, przystąpiła firma . Kolejne posiedzenie sądu odbędzie się w marcu br. 

>>> Czytaj też: Nowa armia PiS. "Na zakup caracali się nie zgodzimy. To szkodliwa transakcja"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj