Czy polskie MON wycofa się z porozumienia ws. zakupu Caracali?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lutego 2016, 15:41
EC725 Caracal
EC725 Caracal/ShutterStock
Rozmowy ministrów obrony Polski i Francji w sprawie umowy na śmigłowce Caracal będą kontynuowane w najbliższych dniach - zapowiada rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz. Wczoraj Antoni Macierewicz spotkał się w Paryżu z ministrem obrony Francji Jean-Yves Le Drianem.

Barłomiej Misiewicz nie chciał komentować doniesień agencji AFP, która po rozmowach podała, że Paryż sprzeciwia się jakimkolwiek formom kwestionowania przetargu. "Nie będę komentował doniesień medialnych, bo w agencji AFP nie widziałem wypowiedzi francuskiego ministra obrony narodowej" - zastrzegł rzecznik MON. Dodał, że ministrowie Polski i Francji rozmawiali wczoraj w czterech oczy przez blisko godzinę i umówili się na kontynuację tych rozmów. "Uważam, że pierwszym takim możliwym terminem będzie dzień jutrzejszy - spotkanie nieformalne w Amsterdamie" - podkreślił Misiewicz. Odnosząc się do samego przetargu na Caracale stwierdził, że resort cały czas czeka na decyzję offsetowe w tej sprawie i nie można na dzień dzisiejszy ani zanegować przetargu ani go potwierdzić.

Wyboru dla wojska dokonał poprzedni rząd. Decyzji sprzeciwiał się m.in. PiS. Obecny szef MON Antoni Macierewicz na początku urzędowania podjął decyzję o przeglądzie postępowań dotyczących zakupów dla wojska, w tym przetargu na śmigłowce. Od tego czasu ministerstwo sprawdza, czy przetargu nie należy powtórzyć.

Po wtorkowym spotkaniu ministrów obrony Polski i Francji w Paryżu w komunikacie poinformowano, że omawiane były bardzo dokładnie kwestie bezpieczeństwa flanki wschodniej oraz flanki południowej NATO. "Umówiliśmy się, że w tych sprawach, które dotyczą modernizacji armii polskiej będziemy kontynuowali rozmowy jeszcze przed spotkaniem ministrów obrony państw NATO w Brukseli" - powiedział minister Macierewicz, cytowany w komunikacie MON.

Jeśli przetarg zostałby unieważniony, Polska musiałaby zapłacić odszkodowanie wynoszące co najmniej . Z drugiej strony PZL Świdnik zaskarżył przetarg do sądu i jeśli wygra, MON będzie musiało zapłacić podobną sumę .

Możliwe jest - według "Naszego Dziennika - rozwiązanie pośrednie. Polegałoby na porozumieniu się z Francuzami i zakupie znacznie . Na kolejne ogłoszony zostałby następny przetarg, preferujący podmioty .

To nie koniec finansowego zamieszania wokół polskiej armii. W 2015 roku resort obrony nie wydał kilkuset milionów złotych z pieniędzy przeznaczonych na przebudowę wojska. Cały program mogą czekać duże zmiany. Więcej na ten temat tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj