Barbara Nieszporek i Aleksandra Brzezina z działu rachunkowości firmy konsultingowej Grupa Gumułka wśród przysługujących kobietom uprawnień wymieniają – obok np. urlopów macierzyńskich, rodzicielskich i wychowawczych - także m.in. dni wolne na opiekę nad dziećmi, przerwy na karmienie dzieci piersią czy obostrzenia dotyczące wyjazdów służbowych mam opiekujących się dziećmi.

Prawo zabrania pracodawcom określonych zachowań związanych z rekrutacją do pracy. Zdarza się, że podczas rozmów rekrutacyjnych kobiety słyszą pytania o stan cywilny, plany macierzyńskie oraz to, czy nie są w ciąży. Tego typu praktyki są niedozwolone. Pracodawcy powinni również pamiętać, że w ogłoszeniach rekrutacyjnych nie powinno być stwierdzeń wprost o poszukiwaniu na dane stanowisko wyłącznie mężczyzn lub wyłącznie kobiet - chyba, że wynika to jasno z innych przepisów.

Niedopuszczalne jest dyskryminowanie kobiet ze względu na płeć lub rodzicielstwo. Pracodawcy powinni wystrzegać się nierównego ukształtowania wynagrodzenia za wykonywaną taką samą pracę, pomijania kobiet przy awansie lub przyznawaniu świadczeń, nietypowania ich do szkoleń podnoszących kwalifikacje. Każdy pracownik doświadczający dyskryminacji ma prawo wystąpić na drogę sądową z pozwem o odszkodowanie w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

>>> Czytaj też: W Polsce pracuje 65 proc. kobiet. Jakie są przyczyny bierności zawodowej?

Prawo pracy daje kobietom szczególną ochronę ze względu na spodziewane macierzyństwo. Pracownicy w ciąży nie może zatrudnić przy pracach, które mogą być szkodliwe dla zdrowia jej i dziecka. Nie można też zwolnić jej w czasie ciąży z pracy, chyba, że dyscyplinarnie, za zgodą związków zawodowych. Kobieta w ciąży może stracić pracę z powodu upadłości lub likwidacji zakładu.

Przyszła mama nie może pracować w godzinach nadliczbowych ani nocą, ani być oddelegowana poza stałe miejsce pracy; ma prawo do zwolnienia na czas wykonania zaleconych przez lekarza badań w związku z ciążą, jeżeli nie mogą one być przeprowadzone poza godzinami pracy. Pracownicy przysługuje wtedy pełne wynagrodzenie.

Gdy ciąża uniemożliwia kobiecie wykonywanie dotychczasowych obowiązków, pracodawca powinien wyznaczyć jej inne zadania, np. zaproponować inne stanowisko, przy zachowaniu poziomu wynagrodzenia. Jeżeli przeniesienie do innej pracy spowoduje obniżenie pensji, należy jej się dodatek wyrównawczy. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego kobieta ma prawo powrócić do uprzednio wykonywanej pracy.

Jeżeli kobieta w ciąży ma problemy zdrowotne, może przedstawić zwolnienie lekarskie. Za czas niezdolności do pracy otrzyma wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek chorobowy.

Najważniejszym przywilejem pracującej mamy jest przysługujący jej urlop macierzyński - 20 tygodni po urodzeniu jednego dziecka lub od 31 do 37 tygodni po urodzeniu dwójki lub więcej. Kodeks pracy gwarantuje wypłatę zasiłku macierzyńskiego przez cały okres urlopu macierzyńskiego.

Po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego, pracownik (dotyczy to nie tylko mam, ale także ojców) ma prawo do 32 tygodni urlopu rodzicielskiego, który można wykorzystać od razu w pełnym wymiarze lub maksymalnie w czterech częściach. Jest też możliwość późniejszego wykorzystania 16 z 32 tygodni urlopu rodzicielskiego, do końca roku kalendarzowego.

Po okresie urlopu macierzyńskiego oraz rodzicielskiego, mama lub ojciec może skorzystać z bezpłatnego urlopu wychowawczego. Wymiar tego urlopu to 3 lata, które można podzielić na maksymalnie pięć części. Nie może on jednak trwać dłużej niż do momentu ukończenia przez dziecko 6 lat.

Pracodawca nie może narzucić wyjazdu służbowego mamie opiekującej się dzieckiem poniżej czwartego roku życia. Może ona jeździć w delegacje tylko jeśli zgodzi się na to. Pracownicy przysługuje także zwolnienie od pracy w związku ze sprawowaniem osobistej opieki nad dzieckiem do lat 14 – to dwa dni robocze lub 16 godzin w każdym roku kalendarzowym. Wymiar zwolnienia jest stały i nie zależy od liczby wychowywanych dzieci.

Pracownicy karmiącej dziecko piersią, zatrudnionej w dobowym wymiarze czasu pracy powyżej 6 godzin dziennie, przysługuje prawo do dwóch półgodzinnych przerw wliczanych do czasu pracy lub dwóch 45-minutowych przerw w pracy - gdy karmione jest więcej niż jedno dziecko. Na wniosek karmiącej matki przerwy mogą być udzielane łącznie.

>>> Czytaj też: Wielki mit płacy minimalnej. Jej podniesienie nie zwiększa bezrobocia