Podatek bankowy utrudnił dostęp do własnych „czterech kątów”. O mieszkaniowy kredyt jest dziś bowiem trudniej niż przed rokiem, a sam dług jest droższy – wynika z danych zebranych przez Lion’s Bank.

Trzyosobowa rodzina dysponująca dochodem na poziomie 5 tys. zł netto może pożyczyć 378 tys. zł (mediana) w formie 30-letniego kredytu – wynika z najnowszych danych zebranych przez Lion’s Bank. Jest to najniższy wynik od ponad 2 lat. W ciągu roku przeciętna zdolność kredytowa modelowej rodziny spadła o 70 tys. zł. Co to oznacza dla przeciętnego nabywcy? W dużym mieście za taką kwotę można kupić kilkanaście metrów używanego „M” (średnia 16,7 m kw.). To w uproszczeniu oznacza, że jeśli rok temu modelowa rodzina mogła kupić dwupokojowe mieszkanie, dziś może jedynie kawalerkę.

Najmniej zmianę tę odczują mieszkańcy Warszawy. Przez wysokie ceny nieruchomości, spadek zdolności kredytowej przekłada się na możliwość zakupu o niecałe 10 m kw. mniej. Na drugim biegunie są: Katowice, Łódź czy Zielona Góra. W nich to za 70 tys. zł można by kupić ponad 20 m kw. używanego „M”.

Do kalkulacji przyjęto, że kredytobiorcy zobowiązują się do korzystania z bankowego rachunku i karty kredytowej, a w niektórych bankach także kupują dodatkowe ubezpieczenie (o ile jest to niezbędne).

Koszty rosną, można mniej

Spadająca zdolność kredytowa to tylko jeden z efektów wprowadzenia m.in. podatku bankowego. Ten niemal automatycznie przyczynił się do wzrostu marż kredytowych. Jeszcze w grudniu 2015 roku przeciętna marża wynosiła około 1,75%. Dziś jest to już 2,07% – wynika z danych Lion’s Bank. Dalej mechanizm działa już prosto. Skoro wzrosło oprocentowanie długu (marża jest jej składnikiem), wzrosły też miesięczne raty, a przy wyższych ratach banki uznają, że rodzina, której dochody w ciągu roku się nie zmieniły, może dziś pożyczyć na mieszkanie wyraźnie mniej niż rok temu.

Wciąż dwa banki za 5 tysięcy dadzą pół miliona

Niemniej wciąż znaleźć można dwa banki, które deklarują, że modelowej rodzinie chciałyby pożyczyć przynajmniej pół miliona złotych. Są to BGŻ BNP Paribas oraz ING Bank Śląski. Na drugim biegunie znalazły się Alior Bank, Bank Pocztowy i Credit Agricole. Te instytucje deklarują, że rodzina zarabiająca co miesiąc 5 tys. zł netto może liczyć na od 261 do 336 tys. zł długu.