Jak runęła bursztynowa piramida. Historia upadku Amber Gold

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 marca 2016, 05:55
Amber Gold - piramida
Amber Gold - piramida/DGP
W gdańskim sądzie okręgowym wystartował proces przeciwko założycielom Amber Gold – piramidy finansowej, która pozbawiła części majątku ponad 12 tys. Polaków. Projekt, który miał być innowacyjną receptą na szybkie pomnażanie kapitału okazał się dobrze naoliwioną maszyną do wyłudzeń.

– Marcin Plichta zakłada Amber Gold, polskie przedsiębiorstwo finansowe z siedzibą w Gdańsku. Firma podaje się za pierwszy dom składowy w Polsce. Inwestuje w złoto i inne cenne kruszce, oferując przy tym lokaty w złoto, srebro i platynę.

– Komisja Nadzoru Finansowego twierdzi, że Amber Gold prowadzi swoją działalność bez wymaganego zezwolenia i zawiadamia w tej sprawie Prokuraturę Rejonową w Gdańsku. Ta nie dopatruje się znamion przestępstwa i odmawia wszczęcia śledztwa. KNF odwołuje się od decyzji sądu.

– Prokuratura rejonowa umarza śledztwo, a KNF po raz kolejny składa zażalenie. Tym razem sąd nakazuje śledczym rozpoczęcie dochodzenia.

– Grupa kapitałowa Amber Gold wykupuje 100 proc. udziałów spółki Jet Air i 85 proc. udziałów spółki Yes Airways. Powstaje przewoźnik lotniczy OLT Express.

– Poszkodowani klienci Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej donoszą, że instytucje takie jak Amber Gold i Finroyal to niebezpieczne piramidy finansowe, które jak najszybciej trzeba zlikwidować poprzez zmiany w prawie. Rząd początkowo bagatelizuje te informacje.

– Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego na wniosek Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wszczyna śledztwo w sprawie działalności Amber Gold. Pojawiają się podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy i wprowadzanie w błąd klientów instytucji.

– OLT Express stopniowo zawiesza połączenia i zgłasza do sądu wniosek o upadłość.

– Marcin Plichta informuje, że spółka Amber Gold nie ma technicznej możliwości wypłaty pieniędzy z depozytów swoich klientów. Kilka dni później zapewnia jednak, że posiada wystarczający majątek, by spłacić wszystkie swoje zobowiązania.

– Spółka zostaje zlikwidowana, a jej oddziały zamknięty. Wszystkim klientom zostają wypowiedziane umowy depozytowe. Spółka do tego czasu zdołała wyłudzić pieniądze od ponad 12 tysięcy osób.

– Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ogłasza upadłość spółki Amber Gold.

– Syndyk ogłasza, że wierzytelności wszystkich oszukanych klientów wynoszą 584 mln zł. Zabezpieczony przez niego majątek to równowartość niespełna 10 proc. tej kwoty.

– Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdza, że pozew grupowy 167 klientów Amber Gold, przeciw Skarbowi Państwa jest niedopuszczalny prawnie. Grupa oszukanych klientów chciała odzyskać utracone 21 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj