Stolica Dolnego Śląska nie ma bezpośredniego połączenia z Berlinem od grudnia 2014 r. Wówczas zlikwidowano połączenie, które obsługiwało PKP Intercity.

Jak powiedział w poniedziałek dziennikarzom Grzegorz Roman, doradca prezydenta Wrocławia ds. transportu aglomeracyjnego, połączenie kolejowe Wrocławia z Berlinem powstało na wzór podobnego połączenia czeskiego Pilzna (sprawowało tytuł ESK w 2015 r.) z niemieckimi miastami.

Pociąg relacji Berlin-Wrocław będzie kursował w weekendy, od 30 kwietnia. Przewidziano połączenie z Berlina do Wrocławia w sobotę oraz dwa połączenia z Wrocławia do Berlina - w sobotę wieczorem i w niedzielę. Połączenie uruchomią dwa niemieckie landy – Brandenburgia i Berlin, a touroperatorem będą Koleje Dolnośląskie. Połączenie ma funkcjonować do września.

Składy, które zaczną kursować pomiędzy stolicą Dolnego Śląska a Berlinem nazwano „Pociągiem do kultury”. W pociągu będzie rozprowadzana gazeta w języku niemieckim z informacjami dotyczącymi wydarzeń organizowanych w ramach ESK.

„Celem tego przedsięwzięcia jest oczywiści dowóz turystów, którzy chcą uczestniczyć w wydarzeniach ESK do Wrocławia. Jednak chcielibyśmy, by uruchomienie tego połączenia stworzyło atmosferę do dyskusji o przywróceniu stałego połączenia kolejowego z Berlina na południe Polski – do Wrocławia, Katowic i Krakowa” - mówił Roman.

Połączenie będzie dotowane przede wszystkim przez niemieckie landy. Bilet w dwie strony ma kosztować 38 euro.

>>> Czytaj też: Kluczowy odcinek autostrady A1 Stryków-Tuszyn będzie oddany przed czasem? [ZDJĘCIA]