813,7 punktów, o 0,21 proc. więcej niż przed miesiącem i o 2,04 mniej niż przed rokiem, wynosi najnowsze notowanie Indeksu Cen Transakcyjnych, który Home Broker wylicza na podstawie transakcji mieszkaniowych dokonanych przez klientów Home Brokera i Open Finance. Indeks nadal cechuje się stabilizacją, od prawie trzech lat zdecydowana większość notowań mieści się w przedziale 800-820 punktów. Ceny bardziej wahają się w mniejszych ośrodkach, co bierze się z tego, że takim rynkiem łatwiej jest zachwiać, nawet kilka droższych mieszkań może doprowadzić do przesunięcia mediany. W Warszawie czy Wrocławiu wahania cen są niewielkie.

Stabilny rynek w stolicy

Największym rynkiem nieruchomości jest Warszawa i to tam najlepiej widać obraz tego, co dzieje się w polskiej mieszkaniówce. Miesięczna zmiana mediany ceny mieszkania rzadko przekracza 1 proc., a w skali roku – kilku procent. W stolicy prężnie rozwija się rynek pierwotny, a i na wtórnym dochodzi do wielu transakcji. Kupujący mają szeroki wybór jeśli chodzi o ceny, standard, lokalizację czy rozmiar mieszkań. Na rynku nie brakuje osób kupujących nieruchomość czysto inwestycyjnie, często za gotówkę lub z niewielkim udziałem finansowania bankowego. Te osoby są szczególnie aktywne na rynku pierwotnym, gdzie szukają mieszkań typowo pod wynajem – największym zainteresowaniem cieszą się lokale 2-pokojowe o powierzchni 40-45 mkw. i 3-pokojowe w rozmiarze 50-55 mkw. Nabywców znajdują też mieszkania z wyższej półki, w niektórych lokalizacjach nie brakuje chętnych na płacenie kilkunastu tysięcy złotych za metr.

W Łodzi trudniej o stabilizację

Choć Łódź jest trzecim najbardziej zaludnionym miastem w kraju, to o stabilnym rynku mieszkaniowym trudno tam mówić. Rok temu ceny rosły o kilkanaście procent, teraz spadają o tyle samo. To specyficzny rynek nieruchomości, bo mówimy o mieście o nieatrakcyjnej strukturze demograficznej (wielu młodych ludzi wyjeżdża) i położonym blisko Warszawy. W efekcie tamtejszy rynek mieszkaniowy nie rozwija się tak, jak mógłby na to wskazywać rozmiar miasta, a średnia cena (3 461 zł za mkw.) znacznie odbiega od innych największych miast.

Tańsze mieszkania w Katowicach

Oprócz Łodzi, w ostatnim roku do znacznych spadków doszło w Katowicach (o 14,6 proc.). W ciągu 12 miesięcy ceny w górę poszły jedynie w Gdańsku, Krakowie i Poznaniu, w pozostałych miastach zanotowaliśmy obniżki. Warto jednak zauważyć, że w największych z nich były one niewielkie (Warszawa i Wrocław – obniżka o 0,5 proc.), co potwierdza tezę o tym, że w mniejszym mieście łatwiej o większe wahania cen nieruchomości.

Co dalej z cenami mieszkań?

W pierwszym kwartale 2016 r. deweloperzy oddali do użytkowania 17,2 tys. lokali mieszkalnych, co oznacza wzrost w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku o prawie 54 proc. W dłuższej perspektywie statystyka ta też wygląda optymistycznie. W ciągu ostatnich 12 mies. oddano 68,3 tys. mieszkań, o 14,7 proc. więcej niż rok wcześniej. To wynik najwyższy od zimy 2010 r., wtedy był on efektem wcześniejszego boomu na rynku. Widząc niesłabnące zainteresowanie kupujących (rekordowe wyniki sprzedażowe są tego dowodem), deweloperzy nie zwalniają tempa z dalszymi inwestycjami. W ostatnim roku rozpoczęli budowę 86,6 tys. mieszkań i jest to wartość najwyższa od wielu lat. Podobnie zresztą jak liczba pozwoleń na kolejne budowy – ostatni rok to 98,4 tys. sztuk.

Rynek pierwotny notuje historyczne rekordy, ale deweloperzy powinni zachować ostrożność, bo wysoki popyt nie będzie utrzymywał się wiecznie. Coraz gorzej wygląda przede wszystkim kwestia dostępności do kredytów hipotecznych. Rosnące wymagania wkładu co do własnego, wprowadzenie podatku bankowego, czy wreszcie wyczerpanie się środków na dopłaty na ten rok w programie Mieszkanie dla Młodych – te czynniki utrudniają zaciągnięcie kredytu.

Ale na horyzoncie pojawia się kolejny program wspierania mieszkalnictwa, który ma być oparty na dwóch filarach: tanich mieszkaniach na wynajem oraz kasach oszczędnościowo-budowlanych mających promować systematyczne oszczędzanie wśród Polaków. Na razie to tylko projekt i trudno pomysł na tym etapie rozwoju oceniać, ale wygląda na to, że na polskim rynku nieruchomości nie będzie w najbliższych latach nudno.

Powyższe czynniki póki co utrzymują ceny na stabilnym poziomie. Na rynku pierwotnym widać lekką tendencję wzrostową, ale wahania cen nie przekraczają kilku procent w skali roku, co jest cechą charakterystyczną dla zdrowo działających rynków. O ile nie dojdzie do jakichś nieoczekiwanych wydarzeń, to obecny stan powinien utrzymać się w najbliższych kwartałach.

Autor: Marcin Krasoń, Home Broker