statystyki

Morawiecki: Deficyt general government spadnie do ok. 2 proc. PKB do 2019 r.

7 września 2016, 08:45
Źródło:ISBnews

Budżet państwa jest dobrze zarządzany, a deficyt sektora rządowego i samorządowego (general government) ma spaść z ok. 3% PKB do ok. 2% do 2019 r. , wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego.

Reklama

Reklama

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki

źródło: PAP / Radek Pietruszka

Wskazał, że w Planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju wysoką pozycję ma branża farmaceutyczna. Zapowiedział również zmiany w systemie szkolnictwa wyższego.

"Nie mam kłopotu z tym, jak myślę o budżecie tego i następnego roku. Wiem, że jest bardzo dobrze zarządzany ma pewne wentyle bezpieczeństwa w postaci 60-proc. progu długu publicznego, 55-proc. dodatkowych progów, mamy kilka takich progów, które wysyłają sygnały ostrożnościowe. I mamy 3-proc. deficyt z Maastricht, który w średnim terminie chcemy obniżać. Chcemy, aby w 2019 roku był bliżej 2% niż 3%, a więc jest to strategia bezpieczna" - powiedział Morawiecki podczas panelu dyskusyjnego na XXVI Forum Ekonomicznym w Krynicy.

Dodał, że resort rozwoju chce wspierać polski przemysł farmaceutyczny czy polskich producentów sprzętu medycznego. "Jest to dla nas bardzo ważna branża. Ona się znalazła na poczesnym miejscu w Planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Jednak wsparcie nie oznacza, że wielomiliardowe granty posypią się w tym czy w tamtym kierunku" - podkreślił wicepremier.

"W Polsce kupuje się tylko 30% leków wyprodukowanych w Polsce. W Niemczech jest to 95%. Jest to pewien benchmark. Model rozwoju gospodarczego, który my przyjęliśmy przez ostatnie 25 lat powoduje, że do tych 95% będziemy dążyć pewnie z 25 lat. Ale idźmy w tym kierunku" - wskazał.

Morawiecki dodał, że w celu przyciągnięcia polskich inżynierów np. do pracy w Polsce rząd chce dokonać pewnej rewolucji w systemie kształcenia wyższego. "Premier Gowin podczas posiedzenia rządowego przedstawiał swoje plany reformy systemu szkolnictwa wyższego instytutów badawczych, pokazując jednocześnie, że będą możliwe np. doktoraty wdrożeniowe. W Polsce obecnie ponad 90-proc. doktoratów są to doktoraty teoretyczne" - powiedział wicepremier.

Dodał, że w Polsce działa obecnie 150 instytutów badawczych. "Próbujemy je łączyć, widzimy jak potężny jest lobbing przeciwko nam. Nie jest to łatwe. Myślimy o Narodowym Instytucie Technologicznym i w tym roku premier Gowin zaprezentuje odpowiednią ustawę. Myślimy również o takiej przebudowie szkolnictwa wyższego, żeby za te 5 lat do pierwszej setki najlepszych uczelni wdarł się tam czy dwa polskie uniwersytety" - podkreślił.

Według niego, swoistą porażką w najnowszym rankingu uczelni jest spadek polskich uczelni z 4. setki do 5. setki. "Musimy zacząć na nowo budować polską naukę, ale też łączyć ją z biznesem" - podsumował Morawiecki. 

>>> Czytaj też: Wykonaliśmy technologiczny skok. Polska wśród państw o największej dynamice cyfryzacji

Reklama

Reklama

  • leo(2016-09-07 09:57) Odpowiedz 00

    Żeby polska nauka wdarła się do pierwszej setki listy Szanghajskiej musi zostać najpierw zdekomunizowana. Komunistyczne pociotki i ich wychowankowie wciąż dominują, a tysiące wybitnych naukowców musiało z powodu koterii, nepotyzmu i problemów wyjechać za granicę. Kiedy poprzednio rząd PiS chciał przeprowadzić lustrację naukowców to wycie komunistycznego betonu i agentów SB-ckich wspieranych przez gazetę Sorosa i Michnika było ogłuszające. No i oczywiście trybunał konstytucyjny (celowo piszę z małych liter) uwalił ustawę lustracyjną. To był największy tryumf komuchów i SB-ckich kapusiów w polskiej nauce w ostatnim ćwierćwieczu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze