7 grudnia podczas spotkania prezydenta Władimira Putina z Igorem Sieczinem – prezesem spółki Rosnieft, poinformowano opinię publiczną o prywatyzacji 19,5 proc. akcji koncernu. Pakiet ma nabyć konsorcjum obejmujące Glencore – jedną z największych firm traderskich handlujących rosyjską ropą oraz katarski fundusz inwestycyjny Qatar Investment Authority (QIA).

Jego cena wynosi 10,5 mld euro, z czego Glencore ma pokryć 0,3 mld euro, QIA – 2,5 mld euro, Rosnieft - 0,3 mld euro ze środków własnych, a pozostałą kwotę – 7,4 mld euro – kredyty udzielone konsorcjum przez włoski bank Intesa Sanpaolo oraz, jak twierdzi Glencore, rosyjskie banki. USA i UE zapowiedziały zbadanie zgodności transakcji z wprowadzonymi wobec Rosji sankcjami.

Rosnieft – kontrolowany przez państwo (po transakcji zachowa 50,01% akcji poprzez państwową spółkę Rosnieftiegaz), największy rosyjski koncern naftowy – odpowiada za ok. 35% wydobycia oraz za ok. 45% eksportu rosyjskiej ropy.

Informacja o nabyciu akcji Rosnieftu przez zagranicznych inwestorów była zaskoczeniem; z wcześniejszych sygnałów wysyłanych przez koncern oraz kręgi rządowe wynikało bowiem, że pakiet zakupi sam Rosnieft (co było przedmiotem sporu między częścią rządu a kierownictwem koncernu). Najprawdopodobniej celem nagłej zmiany koncepcji prywatyzacji było uzyskanie przez Kreml nie tyle korzyści ekonomicznych – te bowiem były pewne niezależnie od wariantu transakcji – ile korzyści politycznych. Sprzedając akcje Rosnieftu inwestorom zagranicznym (a nie samegoRosnieftu), Rosja wysyła sygnał, że niezależnie od nałożonych sankcji jest w stanie realizować strategiczne inwestycje z udziałem partnerów zewnętrznych, co ma zwiększać szanse na kolejne umowy z firmami z zagranicy. Kredytowanie transakcji przez włoski bank jest z kolei demonstracją ze strony Rosji, służącą wykazaniu słabości zachodniego reżimu sankcyjnego.

Dla samego Rosnieftu przyjęty wariant transakcji jest bardziej korzystny niż kupno akcji własnych. Sprzyjać będzie bowiem zwiększeniu kapitalizacji koncernu, co jest szczególnie istotne w kontekście drastycznego spadku jego wartości w latach 2012–2015: z 94 do 37,2 mld USD; w okresie 8–14 grudnia notowania Rosnieft na rosyjskiej giełdzie wzrosły o prawie 13%. Transakcja przewiduje też podpisanie przez Glencore długoterminowego kontraktu z Rosnieft na dostawy rosyjskiej ropy, co byłoby dla rosyjskiego koncernu korzystne w kontekście nasilającej się konkurencji wśród eksporterów ropy.

Transakcja jest jednak – wbrew kreowanemu przez Kreml i Rosnieft przekazowi – pełna niejasności. Z ujawnionych informacji nie wynika jednoznacznie, kto i w jakich proporcjach nabył akcje. Komunikat Glencore o nabyciu jedynie 0,54% akcji Rosnieftu jest bowiem sprzeczny z informacją podaną pierwotnie przez Igora Sieczina – sugerował, że każdy członek konsorcjum nabywa 50% pakietu. Brak też potwierdzenia, czy w kredytowaniu transakcji udział wezmą banki rosyjskie. Ponadto 5 grudnia – kiedy mijał wyznaczony przez rząd termin sprzedaży akcji – Rosnieftu wyemitował obligacje o wartości 600 mld rubli – ok. 9,2 mld euro (zakupione tego samego dnia przez nieujawniony podmiot). Zbieżność czasowa obu operacji sprawia, że nie można wykluczyć, iż w rzeczywistości prywatyzacja Rosnieftu została sfinansowana ze środków rosyjskich.

>>> Czytaj też: Strach przed Rosją wynika z historii. Putin chce konsolidacji "rosyjskiego świata"

Autor: Szymon Kardaś

Źródło nieznane