Brytyjski Royal Bank of Scotland i francuski bank Natixis dołączyły w poniedziałek do listy instytucji finansowych przyznających, że są narażone na straty.

Aresztowany w czwartek makler i były przewodniczący rady nadzorczej Nasdaq Stock Market jest oskarżony o stworzenie gigantycznej piramidy finansowej i zdefraudowanie 50 miliardów dolarów. Od czasu odkrycia tej największego w historii Wall Street oszustwa wiele instytucji finansowych publikuje informacje o swoich potencjalnych stratach, by uspokoić rynki.

W Wielkiej Brytanii Royal Bank of Scotland szacuje, że może stracić 400 milionów funtów (595 milionów dolarów), a zajmująca się inwestycjami Man Group ocenia swoje zagrożenie na 360 milionów dolarów. Według "Financial Times" jedną z największych ofiar oszustw Madoffa może być brytyjski bank HSBC narażony na straty w wysokości około miliarda dolarów.

Francuski bank Natixis twierdzi, że może stracić około 450 milionów euro, a Societe Generale szacuje swoje zagrożenie na "mniej niż 10 milionów euro".

Drugi największy włoski bank UniCredit ocenia, że może stracić 75 milionów euro.

Reklama

Również banki hiszpańskie są narażone na duże straty. W niedzielę Santander, drugi największy bank w Europie pod względem kapitalizacji ogłosił, że klienci jego funduszu Optimal są narażeni na starty w wysokości 2,33 mld euro, a BNP Paribas oświadczył, że mogą one wynieść 350 milionów euro. W poniedziałek BBVA, drugi największy bank w Hiszpanii, ogłosił, że inwestycje jego międzynarodowych klientów warte około 300 milionów euro są również pośrednio związane z funduszami Madoffa.

Japoński holding Nomura ogłosił w poniedziałek, że w związku z oszustwami Madoffa może stracić 27,5 miliarda jenów (302 miliony dolarów).

Agenci FBI aresztowali Madoffa w czwartek, po tym jak przyznał on swym współpracownikom, że jego operacje finansowe były "po prostu jednym wielkim kłamstwem".

Madoff, który zaliczał się do najbardziej znanych i wpływowych postaci w kręgach nowojorskiej finansjery, obracał pieniędzmi czołowych amerykańskich biznesmenów i polityków, ale także licznych instytucji, takich jak uniwersytety i fundacje.