Fałszywe maile i SMS-y od urzędów. Nowe dane pokazują skalę zagrożenia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 15:40
Fałszywe maile i SMS-y od urzędów. Nowe dane pokazują skalę zagrożenia
Fałszywe maile i SMS-y od urzędów. Nowe dane pokazują skalę zagrożenia/Shutterstock
Co piąty ankietowanych miał już do czynienia z fałszywą wiadomością podszywającą się pod urząd skarbowy, Ministerstwo Finansów lub Krajową Administrację Skarbową – wynika z badania zrealizowanego przez IMAS International.

Oszuści podszywają się pod państwowe instytucje

Aż 21 proc. badanych miało do czynienia z fałszywą wiadomością, w której oszuści podszyli się pod Ministerstwo Finansów, Krajową Administrację Skarbową lub urząd skarbowy – wynika z badania zrealizowanego przez IMAS International na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów. Częściej niż na fiskusa przestępcy powołują się jedynie na Pocztę Polską (z takim przypadkiem miało do czynienia 41 proc. badanych).

„Oszuści najczęściej informują o fikcyjnym zwrocie podatku, konieczności korekty deklaracji lub pilnym uregulowaniu niedopłaty. Wiadomości są formułowane w oficjalnym tonie, a ich treść ma wywoływać presję czasu i skłaniać odbiorców do szybkiego działania – bez dokładnego sprawdzenia nadawcy czy adresu strony, do której prowadzi link” – czytamy w informacji prasowej.

W dalszej kolejności w takich fałszywych komunikatach pojawiają się także: ZUS i KRUS (12 proc.), policja i NFZ (po 11 proc.), sąd lub komornik (10 proc.), Profil Zaufany i ePUAP (9 proc.), usługa mObywatel (8 proc.) oraz urząd miasta lub gminy (6 proc.).

Schemat działania oszustów

„Niemal co trzeci badany wskazuje, że oszuści próbują nakłonić go do działania pod pretekstem aktualizacji danych, ważnej wiadomości, zalogowania się lub pobrania dokumentu (28 proc.). Kolejne są komunikaty o zaległości, wezwaniu do zapłaty lub groźbie konsekwencji, takich jak blokada czy kara (27 proc.). Z kolei co piąty respondent zetknął się z próbą wyłudzenia związaną z potwierdzeniem tożsamości lub logowaniem do usług publicznych” – czytamy w informacji prasowej.

Kanały przysyłania podejrzanych wiadomości

Ponad połowa Polaków, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy otrzymali podejrzaną wiadomość lub telefon od instytucji publicznej, deklaruje, że był to e-mail (53 proc.). Równie często cyberprzestępcy sięgają po SMS-y (46 proc.), a nieco rzadziej wykorzystują połączenia telefoniczne (26 proc.). Komunikatory, takie jak WhatsApp czy Messenger, pojawiają się jedynie w 11 proc. prób oszustw.

„Sposób dotarcia do potencjalnych ofiar wyraźnie różni się także w zależności od wieku. Wśród najmłodszych badanych, w wieku 18-24 lata, zdecydowanie dominują SMS-y (62 proc.). U seniorów powyżej 65. roku życia najczęściej pojawia się z kolei e-mail (73 proc.), a w grupie 25-34 lata relatywnie częściej wykorzystywany jest telefon (41 proc.)” – podano w informacji prasowej.

Badanie „Jak cyberoszuści podszywają się pod instytucje publiczne” zostało zrealizowane przez IMAS International w marcu 2026 r. techniką wywiadów internetowych (CAWI) na reprezentatywnej próbie 1011 Polaków w wieku 18-74 lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj