Wojna w Iranie lekcją dla Europy
Wojna w Iranie stanowi pożyteczną lekcję dla Europy: zmniejszenie zależności od paliw kopalnych jest obecnie kluczowe dla jej bezpieczeństwa gospodarczego - oceniła agencja Bloomberga w opublikowanym w czwartek materiale redakcyjnym.
Na skutek globalnego szoku energetycznego, wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem, w szczególnie trudnym położeniu znalazła się Unia Europejska - podkreśliła agencja, ostrzegając, że jeżeli Europa nie zmniejszy zależności od paliw kopalnych, „to obecny kryzys nie będzie ostatnim”.
Kwestia dostaw gazu ziemnego
Gaz ziemny, pochodzący głównie z importu, zaspokaja około jednej piątej całkowitego zużycia energii na kontynencie, przy czym - jak podkreślił Bloomberg - udział ten praktycznie nie zmienił się od dwóch dekad. Ceny gazu wzrosły nawet o 60 proc. od lutowego amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran i zablokowania przez Teheran transportu przez cieśninę Ormuz. Wcześniej łagodniejszy wzrost cen, wywołany w 2022 r. rosyjskim atakiem na Ukrainę, uderzył w kluczowe europejskie sektory.
Ceny emisji CO2 istotnym narzędziem dla UE
UE dysponuje potężnym instrumentem: ceną emisji dwutlenku węgla, ustaloną przez jej system handlu emisjami, czyli zdecydowanie najskuteczniejszą polityką tego typu na świecie - podkreśliła agencja. Zamiast osłabiać, a nawet zawieszać ETS, jak sugerowały to Włochy, decydenci powinni wspierać ten instrument, a nawet rozszerzać jego zakres. Mogłoby to zwiększyć popularność pojazdów elektrycznych i zniechęcić gospodarstwa domowe do paliw kopalnych, na które przypada około dwóch piątych ich całkowitego zużycia energii – zwłaszcza jeśli ułatwi się konsumentom sfinansowanie niezbędnych inwestycji - podkreślił Bloomberg.
W ocenie agencji rządy powinny zapewnić mechanizmy finansowania i przyspieszone wydawanie pozwoleń, niezbędne do utorowania drogi dla znacznych inwestycji w obszarach takich jak magazynowanie energii, energetyka jądrowa i połączenia transgraniczne, integrujące europejski rynek.
Europa musi robić zapasy surowca
Bloomberg podkreślił, że dopóki gaz ziemny pełni tak istotną rolę w gospodarce Unii, Europa musi zapewnić sobie zapasy na przyszłą zimę, najlepiej poprzez tworzenie strategicznych rezerw gazu na wzór istniejących rezerw ropy naftowej.
„UE pod presją potrafi być zaskakująco elastyczna” - przyznała agencja. „Kiedy Rosja odcięła dostawy gazu w 2022 r., Europie udało się drastycznie ograniczyć zużycie i zmienić dostawców. Jednak nie ukończyła działań na rzecz osiągnięcia niezależności energetycznej. Tym razem musi się bardziej postarać” - czytamy w komentarzu Bloomberga.
