- Pierwsze dochody z opłat od statków przepływających przez cieśninę Ormuz zostały wpłacone na konto irańskiego banku centralnego – powiedział Hadżibabei cytowany przez agencję Tasnim.
Iran pobiera myto od każdego statku
Media informowały wcześniej, że Iran domaga się kontroli nad cieśniną Ormuz, kluczowego szlaku eksportu ropy i gazu z Bliskiego Wschodu. Według doniesień Iran zawarł to żądanie w przedstawionym w początkach kwietnia Stanom Zjednoczonym 10-punktowym planie pokojowym. Zakładał on, że Iran będzie pobierać opłatę w wysokości do 2 mln dolarów za każdy statek przepływający przez cieśninę.
Iran przetestował ten plan na początku kwietnia - przypomniał portal dziennika „Guardian”. Teheran zażądał od tankowców podania danych o ładunku, trasie i właścicielu statku. Następnie domagał się uiszczenia opłaty w wysokości co najmniej 1 dolara za baryłkę przewożonej ropy w juanach chińskich lub kryptowalucie.
Potem jednostki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) miały eskortować tankowiec przez cieśninę nową trasą, wiodącą w pobliżu południowego wybrzeża Iranu.
Te statki już przepłynęły przez Ormuz
Do tej pory wśród statków, którym zezwolono na przepłynięcie, znalazły się jednostki Malezji, Chin, Egiptu, Korei Południowej i Indii - podał „Guardian”. Nie jest jasne, czy uiściły one opłatę za przepłynięcie do Iranu.
Irańskie dążenia do przejęcia kontroli nad cieśniną stoją w sprzeczności z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza, czasami znaną jako UNCLOS, zgodnie z którą statki mają prawo do swobodnego przepływu przez ponad 100 cieśnin na całym świecie, w tym przez cieśninę Ormuz - przypomina „Guardian”. Konwencję ratyfikowało ok. 170 krajów oraz UE. Nie zrobiły tego jednak ani USA, ani Iran.
