Kukiz’15 zapyta, ile kosztują mobilne urządzenia do głosowania (krótka)

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 stycznia 2017, 12:51
Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz’15) zapowiedział w środę, że jego klub wystąpi do Kancelarii Sejmu z pytaniem, ile kosztują mobilne urządzenia do głosowania, a także jakie są koszty trwającego na sali plenarnej Sejmu protestu posłów PO i Nowoczesnej.

Tyszka na briefingu prasowym w Sejmie informację o zamówieniu mobilnych urządzeń do głosowania nazwał „polityką białej flagi”. Według Tyszki polega ona na tym, że w momencie, gdy paru „posłów PONowoczesnej” blokuje salę plenarną, PiS rejteruje, ustępuje i zaczyna szukać innego miejsca, w którym można prowadzić obrady.

„Chodzą słuchy, że PiS myśli o miejscu poza Sejmem. Pytanie, czy temu mają służyć te mobilne urządzenia do głosowania” – dodał. „Nas zaczyna interesować, ile ta tragikomedia sejmowa kosztuje obywateli” – podkreślił Tyszka.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS) wyraził we wtorek nadzieje, że dojdzie do porozumienia z opozycją ws. normalnej pracy parlamentu. Jednocześnie zaznaczył, że Prawo i Sprawiedliwość jest przygotowane na różne możliwości; jak dodał, z tego, co wie, zostały zamówione mobilne urządzenia do głosowania.

Protest posłów PO i Nowoczesnej w sali obrad Sejmu trwa od 16 grudnia. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj