Irlandia Płn.: Kryzys rządowy może spowodować przyspieszone wybory

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 stycznia 2017, 20:49
Brytyjski minister do spraw Irlandii Północnej James Brokenshire ostrzegł we wtorek, że przedterminowe wybory są tam "wysoce prawdopodobne" w związku z groźbą upadku północnoirlandzkiego rządu po ustąpieniu jego wiceszefa Martina McGuinnessa z partii Sinn Fein.

McGuinness zrezygnował ze stanowiska w poniedziałek w rezultacie wywołanego kwestią dofinansowania energii odnawialnych konfliktu z pierwszym ministrem (szefową regionalnego rządu) Irlandii i zarazem przewodniczącą protestanckiej probrytyjskiej Partii Demokratycznych Unionistów (DUP) Arlene Foster. Zadeklarował jednocześnie, że jego popierana przez wyborców katolickich i opowiadająca się za zjednoczeniem całej Irlandii partia nie mianuje swego nowego zastępcy pierwszego ministra.

Na mocy zawartego w 1998 roku porozumienia, które zakończyło trwający trzy dziesięciolecia krwawy konflikt między katolikami i protestantami w brytyjskim Ulsterze, oba największe ugrupowania unionistyczne i nacjonalistyczne sprawują wspólnie rządy nad Irlandią Północną w ramach obowiązkowej koalicji.

"Jest dla mnie całkiem jasne, że w przypadku nieobsadzenia tego urzędu (zastępcy pierwszego ministra) będę musiał postępować zgodnie z prawem. W obecnym stanie rzeczy przedterminowe wybory wydają się być wysoce prawdopodobne. Sytuacja, z jaką mamy dziś do czynienia w Irlandii Północnej, jest trudna i rząd traktuje ją z największą powagą" - powiedział Brokenshire w brytyjskim parlamencie.

W razie nieobsadzenia przez Sinn Fein stanowiska wiceszefa rządu jej porozumienie koalicyjne z DUP po tygodniu wygaśnie i do Brokenshire'a należeć będzie wyznaczenie daty wyborów do Zgromadzenia Irlandii Północnej. Zaznaczył on jednak, że w powszechnej opinii wybory niczego nie zmienią, dodatkowo podważając obecny system rządzenia Irlandią Północną.

"Tę polityczną stabilność osiągnięto z trudem i nie należy jej ot tak odrzucać" - dodał Brokenshire.

Przewodniczący Sinn Fein Gerry Adams powiedział, iż nie sądzi, by dało się uniknąć nowych wyborów. Podobną opinię wyraził Mike Nesbitt - szef będącej drugim największym probrytyjskim ugrupowaniem północnoirlandzkim Partii Unionistów Ulsteru. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj