Grecki budżet w cieniu demonstracji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 grudnia 2008, 07:42
Parlament Grecji przyjął w niedzielę niewielką większością głosów budżet na 2009 rok. Przewiduje on utrzymanie deficytu w granicach zalecanych przez Unię Europejską, mimo, że grecka gospodarka spowalnia.

Debata w parlamencie przed głosowaniem przyćmiona była przez niesłabnące w tym tygodniu demonstracje antyrządowe i zamieszki. Jednak niedziela okazała się dniem wytchnienia od niepokojów, trwających od 6 grudnia. Wówczas rozpoczęła się fala protestów, wywołana śmiercią nastolatka zastrzelonego przez policjanta.

W niedzielę jedynie grupa anarchistycznej młodzieży na krótko zajęła cerkiew w Salonikach.

W parlamencie większość mówców dyskutowała nie tyle nad budżetem, ile nad reakcją rządu na wydarzenia w kraju. Ostre słowa wymienili premier Kostas Karamanlis i przywódca opozycji Jeorjos Papandreu.

Za budżetem opowiedziało się 151 parlamentarzystów, przeciw głosowało 147. Budżet przewiduje utrzymanie deficytu budżetowego na poziomie 2 procent PKB.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: budżet
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj