Firmy motoryzacyjne chcą pomocy rządu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 grudnia 2008, 07:42
Polskiej branży samochodowej grozi zapaść. W przyszłym roku produkcja i sprzedaż nowych samochodów może obniżyć się nawet o połowę. Najwięksi gracze na polskim rynku motoryzacyjnym nie mają wątpliwości: setki firm i miejsca pracy dziesiątków tysięcy osób może uratować jedynie rząd.

Według szefów koncernów samochodowych wystarczy, że wprowadzi on gwarancje dla kredytów obrotowych dla firm działających na tym rynku i przyjmie przepisy zwiększające popyt wewnętrzny na nowe auta, np. zgodzi się na pełne odliczanie podatku VAT przy zakupie aut przez firmy lub zablokuje import używanych samochodów.

Tymczasem przedstawiciele branży motoryzacyjnej uważają, że sytuacja jest tak zła, że akcja ratunkowa powinna być błyskawiczna: pakiet pomocowy należałoby przygotować najdłużej w ciągu dwóch tygodni. "Na początku II kwartału, gdy rynek europejski nasyci się egzemplarzami z 2009 r., nasza produkcja może zmniejszyć się nawet o połowę" - powiedział Janusz Woźniak, wiceprezes FSO Żerań. Jeżeli tak się stanie, pracę straci 600 pracowników tymczasowych i tyle samo zatrudnionych na stałe.

Więcej w „Dzienniku /WSJ Polska"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj