Białoruś: TV: przy zatrzymaniu ekstremisty skonfiskowano broń

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 marca 2017, 21:29
Przy zatrzymaniu działacza białoruskiej organizacji „Biały Legion” skonfiskowano „cały arsenał broni” - podano w środę w pierwszym programie państwowej telewizji białoruskiej, określając organizację jako ekstremistyczną i nacjonalistyczną.

W mieszkaniu działacza Wiktara Daniłaua znaleziono według telewizji "Biełaruś 1" granaty zwykłe, granaty dymne, strzelby, automat Kałasznikowa i „wiele innych”.

Daniłau miał także w mieszkaniu czerwono-czarną flagę przywiezioną z Ukrainy, plakat uczestniczącego w walkach na wschodzie Ukrainy ochotniczego batalionu Azow, regulamin bojownika batalionu ochotniczego oraz naszywkę „Białoruskiego Stowarzyszenia Żołnierzy” - oznajmiła "Biełaruś 1".

Według telewizji w mieszkaniu znajdował się obraz przedstawiający bojowników w kominiarkach, hełmach i mundurach moro obok pojazdu opancerzonego na tle siedziby rządu białoruskiego.

„Widnieje tam biało-czerwono-biała flaga (historyczna flaga białoruska używana przez środowiska niezależne–PAP). Szczególną cechą obrazu było to, iż jest on zalany krwią. Tak oto w nich mniemaniu wygląda +białoruska wiosna+, o której dawno marzą” – skomentowano w telewizji.

Telewizja poinformowała również, że przeprowadzono około 20 rewizji.

O sprawie powiadomił też kanał ONT, według którego „Biały Legion” podczas ulicznych akcji w latach 90. odgrywał rolę „pięści opozycji”, rozrywając milicyjne kordony i uczestnicząc w zamieszkach obok ukraińskich działaczy nacjonalistycznej organizacji Ukraińskie Zgromadzenie Narodowe-Ukraińska Narodowa Samoobrona (UNA-UNSO) w 1996 r.

„Biały Legion” na początku wieku poinformował o zaprzestaniu działalności, ale w istocie – podał kanał ONT – „tylko się przyczaił”. „Przez cały ten czas jego bojownicy zajmowali się tym samym, co wcześniej – prowadzili treningi w lasach. Tylko że w prasie przedstawiano to jako obozy patriotyczne, gdzie uczy się dzieci kochać ojczyznę” – oznajmiono w materiale.

Wcześniej w środę niezależne portale białoruskie poinformowały o zatrzymaniu w kraju jedenastu osób - działaczy „Białego Legionu” oraz członków sportowego klubu „Patryjot” z Bobrujska, wiążąc to z wtorkową wypowiedzią prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Łukaszenka powiedział we wtorek, że na Białorusi zatrzymano uzbrojonych ludzi, którzy przygotowywali prowokację. Jak dodał, pieniądze na szkolenie wojskowe „piątej kolumny” docierały na Białoruś przez terytorium Polski i Litwy. Według niego jeden z obozów, na których prowadzono szkolenia z bronią, znajdował się w okolicach Bobrujska i Osipowicz, a pozostałe na Ukrainie. „Wydaje mi się, że także na Litwie lub w Polsce, nie jestem pewny, ale gdzieś tam” – dodał prezydent. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj