Chińczycy mieli zainwestować nad Wisłą fortunę, ale omijają Polskę. Wolą Węgry i Rumunię

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 kwietnia 2017, 10:52
Mimo szumnych zapowiedzi polityków w Polsce nie widać zalewu inwestycji z Chin. Jeśli już kapitał płynie, to na przejęcia, a nie budowę fabryk - czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Chiny inwestują za granicą na potęgę: w 2016 r. wydały na świecie 170 mld dolarów, o 44 proc. więcej niż w 2015 r. Kupują firmy, nieruchomości, inwestują w kluby sportowe, a nawet w przemysł rozrywkowy - pisze "Rzeczpospolita".

W Europie Chińczycy inwestują głównie w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech i Francji, ale - jak zauważa "Rz" - szukają też okazji w naszej części kontynentu.

Na razie chiński kapitał jednak Polskę omija - pisze gazeta. Przedsięwzięcia warte setki milionów złotych można policzyć na palcach. Do połowy 2016 r. wartość skumulowanych inwestycji Chin w Polsce wyniosła tylko 462 mln euro, podczas gdy na ponad trzykrotnie mniejszych Węgrzech 2,1 mld euro, a w prawie dwa razy mniejszej Rumunii 741 mln euro.

>>> Polecamy: Woś: Gdy budujemy drogi, gospodarka nie zawsze się kręci [FELIETON]


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj