Portugalczycy masowo wracają z ogarniętej kryzysem Wenezueli

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 czerwca 2017, 15:08
Wenezuela
Wenezuela/ShutterStock
Obywatele Portugalii masowo wyjeżdżają z ogarniętej kryzysem politycznym, gospodarczym i społecznym Wenezueli. Tylko podczas tegorocznej wiosny do ojczyzny wróciły około 4 tys. osób.

Jak poinformował w czwartek przebywający w Wenezueli sekretarz regionalny Madery ds. parlamentarnych i europejskich Sergio Marques, niemal wszyscy powracający z tego południowoamerykańskiego kraju Portugalczycy kierują się na Maderę. “Z tej atlantyckiej wyspy wywodzi się większość obywateli Portugalii rezydujących w Wenezueli” - przypomniał Marques.

Przedstawiciel rządu w Lizbonie potwierdził szacunki lokalnych mediów, zgodnie z którymi podczas tegorocznej wiosny na skutek zaostrzenia kryzysu w Wenezueli do Portugalii powróciło około 4 tys. jej obywateli.

“Zjawisko powrotów z Wenezueli do Portugalii znacznie nasiliło się w ostatnim czasie. Próbujemy precyzyjnie ustalić, ilu naszych emigrantów zrezygnowało z mieszkania w tym południowoamerykańskim kraju” - powiedział Sergio Marques.

Przedstawiciel socjalistycznego rządu Antonia Costy przyznał, że Lizbona spodziewa się w najbliższym czasie kolejnej fali powrotów.

“Mamy nadzieję, że powrót Portugalczyków do ojczyzny jest jedynie tymczasowy, a osoby te będą mogły po zakończeniu kryzysu politycznego, ekonomicznego i społecznego, w którym znalazła się Wenezuela, powrócić do niej, aby wieść normalne życie” - dodał polityk.

Towarzyszący Marquesowi sekretarz stanu ds. wspólnot Jose Carneiro zapewnił, że Lizbona jest gotowa pomóc w powrocie do Portugalii zarówno jej obywatelom, jak i osobom mającym portugalskie korzenie.

“Sytuacja jest bardzo trudna. Wielu naszych rodaków mieszkających w Wenezueli zostało w ostatnim czasie okradzionych. Tych, z którymi rozmawiałem, zapewniłem, że Portugalia czeka na nich z otwartymi ramionami” - powiedział Carneiro.

W Wenezueli, w której mieszka około pół miliona obywateli Portugalii i osób pochodzenia portugalskiego, w trwających od kwietnia antyrządowych protestach zginęło już w starciach z policją 60 osób. Demonstranci oskarżają socjalistycznego prezydenta Nicolasa Maduro o zapędy dyktatorskie. Domagają się jego ustąpienia i rozpisania nowych wyborów.

Pomimo posiadania bogatych złóż ropy naftowej Wenezuela od kilku lat pogrążona jest w głębokim kryzysie gospodarczym. Problemy zaostrzyły się z powodu spadków cen ropy i gazu na światowych rynkach. Galopującej inflacji towarzyszą dotkliwe braki towarów, korupcja oraz przestępczość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj