Dembik: Zegar tyka dla Europy Środkowo-Wschodniej. Inicjatywa Trójmorza jest geopolitycznie potrzebna

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 lipca 2017, 18:00
Trójmorze - kraje należące do sojuszu
Trójmorze - kraje należące do sojuszu/ShutterStock
Istnieje wiele nieporozumień wokół Inicjatywy Trójmorza. Niektórzy są zdania, że osłabi ona polityczną pozycję państw Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. Nie zgadzam się z taką opinią. Moim zdaniem to potrzebna geopolityczna inicjatywa, której celem jest głębsza integracja w Europie Środkowo-Wschodniej w obszarze bezpieczeństwa, infrastruktury i energii.

Naprawdę wątpię, aby krytykowały tę inicjatywę oraz nie sądzę, że chce jej użyć do zrównoważenia wpływów Francji i Niemiec w Europie. Nie ma tu znaczenia, czy ktoś lubi Trumpa, czy nie. W rzeczywistości wsparcie prezydenta USA jest zawsze pozytywne, jeśli chodzi o relacje ekonomiczne i polityczne. Otworzy ono nowe drzwi państwom z Europy Wschodniej do USA oraz pomoże regionowi w forsowaniu swoich pomysłów, na przykład na polu energetycznym, w Brukseli i Radzie Europejskiej.

Potrzebna jest głębsza integracja Europy Środkowo-Wschodniej. Należy pamiętać, że między państwami z tego regionu istnieje silniejsza wspólnota interesów oraz silniejsze więzy historyczne, kulturowe i polityczne niż z państwami Europy Zachodniej. Wybór Macrona oraz, najprawdopodobniej, Merkel we wrześniu będzie oznaczać nowe ambitne plany na poziomie strefy euro, takie jak na przykład stworzenie wspólnego budżetu tego bloku.

Wielu w Europie Wschodniej zapewne skrytykuje tę inicjatywę, ponieważ będzie ona skutkować Europą dwóch prędkości. To błąd, bo Europa dwóch prędkości to już rzeczywistość. Standard życia w Niemczech jest znacznie wyższy niż w Polsce. Dodatkowo nie można zapominać, że dochodzi do znacznej nierównowagi finansowej w samej strefie euro, między Niemcami a Włochami i Hiszpanią. Najlepszym rozwiązaniem dla państw z Europy Środkowo-Wschodniej, na przykład Polski, których cele polityczne różnią się od tych stawianych przez Niemcy i Francję, oraz które nie planują wprowadzenia euro w najbliższym czasie, jest skierowanie się ku silniejszej integracji w regionie. To logiczny ruch. Być może ktoś nazwie mnie naiwnym, ale sądzę, że Niemcy i Francja w pewnym momencie wesprą Inicjatywę Trójmorza i dojdą do wniosku, że przyniesie ona rozwój i stabilność polityczną w regionie.

Zegar tyka dla Europy Środkowo-Wschodniej. Już w najbliższej przyszłości przepływy finansowe z UE do regionu obniżą się, ponieważ priorytetem będą potrzeby finansowe Zachodnich Bałkanów. A należy pamiętać, że unijne środki pomogły wielu państwom w okresie po wielkim kryzysie finansowym. W 2009 roku Polska była jedynym państwem w UE, które nie wpadło w recesję, co było możliwe dzięki wielkiej kontrybucji unijnych środków do PKB. Moim zdaniem jeśli Inicjatywa Trójmorza wykaże się skutecznością w działaniach, to może wesprzeć wzrost gospodarczy w regionie i pogłębić integrację.

Obecnie integracja gospodarcza między Niemcami a Polską już jest duża, ale jest wiele do poprawy w stosunkach innych państw. Głównym błędem, jaki może popełnić Inicjatywa Trójmorza, byłoby skupienie się na polityce i promowanie innego podejścia do demokracji niż w Europie Zachodniej. Użycie Inicjatywy do promocji politycznego konserwatyzmu (a nawet autorytaryzmu) oznaczałoby jej szybką klęskę. Powinna się ona skupić przede wszystkim na kwestiach ekonomicznych i bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj