Ofiary Madoffa kontratakują

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2009, 08:35
Bernard Madoff
Afera Madoffa zatacza coraz szersze kręgi/DGP
Paryska prokuratura zabrała się za sprawdzanie jak bardzo Bernard Madoff zaszkodził francuskim inwestorom. Na 16 stycznia francuskie firmy prawnicze reprezentujące interesy oszukanych w największej piramidzie finansowej umówiły się na spotkanie, by porozumieć się co do dalszych działań.

Jak podaje francuski dziennik ekonomiczny Les Echos za AFP, kancelaria doradcza Deminor France wniesie skargę przed sądy luksemburskie i irlandzkie przeciwko szwajcarskim bankom UBS i Hypowiss oraz przeciwko brytyjskiemu HSBC w sprawie ich roli w aferze Madoffa. Sprawa będzie dotyczyć także audytorów tych banków - Ernst&Young oraz PricewaterhouseCoopers.

Według wcześniejszych danych francuskiego nadzoru finansowego (AMF), ekspozycja francuskich firm inwestycyjnych na inwestycje w fundusz Madoffa wynosi ok. pół miliarda euro.

Domniemany przekręt Bernarda Madoffa wyniósł, jak się szacuje, 50 mld dolarów.

A luksemburski nadzór zaczął w piatek sprawdzanie skarg, które otrzymał w związku z aferą Madoffa - informuje Bloomberg. Ogólne zaangażowanie zarejestrowanych w Luksemburgu funduszy szacowane jest na 1,9 mld euro, czyli 0,15 proc. wszystkich aktywów netto funduszy luksemburskich, według stanu na listopad 2008.

Również brytyjscy prokuratorzy poinformowali w czwartek, że rozpoczęli dochodzenie w sprawie brytyjskich operacji firmy Madoffa, ponieważ chcą sprawdzić, czy nie doszło do przestępstwa.

Mnożą się komentarze pokrzywdzonych, wśród których jest wiele instytucji charytatywnych, w tym - np. - fundacja Stevena Spielberga. W środowisku Hollywood są też inni poszkodowani - np. aktor Kevin Bacon.

Jak podaje Bloomberg, ofiary Madoffa na razie mogą liczyć na dostęp do zaledwie 1 mld dolarów aktywów na wypłaty odszkodowań. Agencja przypomina, że np. wierzyciele Enronu otrzymali zaledwie 36 centów za każdego straconego dolara. I cytuje Lynn LoPucki z University of California, specjalizującą się w prawie upadłościowym, że zależnie od wypłacalności sprawców strat, udaje się od zyskać od 10 do 50 proc. zobowiązań.

Dokładna lista aktywów Madoffa i jego żony (która nie jest o nic oskarżona), została przekazana do amerykańskiego nadzoru giełdowego (SEC). SEC zdecydowała o poufności tych danych, poinformowała jedynie o tym, że sama biżuteria może być warta "kilka milionów dolarów". Wiadomo jednak, że Madoff ma apartament na Mahattanie i 9 innych nieruchomości, cztery jachty i trzy samochody.

Zamrożone są też pieniądze żony Madoffa na kontach bankowych, na mocy dobrowolnego porozumienia z prokuraturą. Ruth Madoff otrzymuje co miesiąc pieniądze na wydatki domowe, ubezpieczenie nieruchomości, koszty prawników i koszty aresztu domowego, w którym przebywa jej mąż. Na koniec miesiąca Ruth Madoff musi jednak przedstawiać prokuratorowi rachunki. Bernard Madoff został zatrzymany 11 grudnia. Po wpłacie kaucji jest w areszcie domowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj