Polscy naukowcy zaczną wracać do kraju? Wiceminister nauki: NAWA ma to umożliwić [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
14 lipca 2017, 06:00
Umiejętności, biznes, praca
Umiejętności, biznes, praca/ShutterStock
Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej (NAWA) będzie ułatwiać młodym polskim naukowcom powrót do kraju, m.in. przez gwarancję zatrudnienia - powiedział PAP wiceminister nauki Aleksander Bobko. NAWA jest jednym z flagowych projektów resortu.

Ustawę, przygotowaną przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), powołującą do życia agencję w miniony piątek przyjął Sejm. Zgodnie z zapisami ustawy, NAWA ma zacząć działać od 1 października 2017 r.

W rozmowie z PAP wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego dodał, że ważnym elementem działalności NAWY będą też programy dla profesorów wizytujących. Resort nauki chce, by dzięki nim udało się w większym niż do tej pory stopniu ściągać do polskich instytucji naukowych wybitnych naukowców ze świata. Minister Bobko wyraził nadzieję, że programy Agencji pomogą również w nawiązywaniu współpracy pomiędzy instytucjami polskimi i zagranicznymi.

NAWA, czyli Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej, jest pomyślana jako narzędzie, które ma służyć środowisku akademickiemu - od studentów po profesorów - do zwiększenia stopnia współpracy międzynarodowej, zarówno pomiędzy osobami, jak i instytucjami.

Oprócz tego, NAWA będzie w pewnym sensie domknięciem systemu tworzonego przez inne agencje, Narodowe Centrum Nauki oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W obydwu tych agencjach istnieją już programy nastawione na współpracę międzynarodową - jesteśmy z nimi w kontakcie i pracujemy nad tym, aby programów tych nie dublować i były one w skorelowane.

Po pierwsze, będą adresowane do studentów. W dużej mierze w tym segmencie będą kontynuowane obecnie istniejące programy. Nie tworzymy tutaj czegoś od zera, ponieważ NAWA przejmuje, z całym stanem posiadania, działalność Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej, przejmuje także kilka programów prowadzonych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak choćby Mobilność Plus. Pojawią się nowe programy dla studentów - bardziej projakościowe i nakierowane na to, aby np. zachęcić do przyjazdu do Polski wybitnych czy szczególnie uzdolnionych studentów, zwłaszcza z krajów Wschodu.

Nasze największe nadzieje związane z NAWĄ budzą natomiast programy dla doktorantów i dla młodych naukowców. Ważnym elementem tych programów powinien być „element powrotowy”. Młody naukowiec, wyjeżdżający np. na dwa lata za granicę, powinien mieć w ramach tego programu zagwarantowane miejsce pracy po powrocie do Polski. Ważnym elementem działalności NAWY będą też programy dla profesorów wizytujących. Chcielibyśmy, aby dzięki nim udało się w większym niż do tej pory stopniu ściągać do polskich instytucji naukowych wybitnych naukowców ze świata. Wreszcie mamy nadzieję, że programy Agencji pomogą również w nawiązywaniu współpracy pomiędzy instytucjami polskimi i zagranicznymi.

W tej chwili trudno mówić o jakichś daleko idących szczegółach - programy te ogłoszone zostaną najwcześniej na przełomie roku lub na początku roku 2018. Wiadomo jednak, że ważną motywacją dla przyjazdu do innego kraju są na pewno pieniądze, które strona zapraszająca jest w stanie zapłacić. Mamy nadzieję, że programy te będą na tyle atrakcyjne finansowo, aby ściągnęły czasowo do Polski grupę wybitnych, znaczących naukowców z Zachodu. 

Jesteśmy przekonani, że Polska może być interesującym krajem dla naukowców, czy to ze względu na atrakcyjną aparaturę, która jest pokłosiem realizowanych w ostatnich latach programów unijnych, czy też z uwagi na bardzo dobre zespoły badawcze. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Polska jest dzisiaj krajem dość bezpiecznym, w którym jakość życia codziennego w sposób zaskakujący bywa czasami nawet wyższa niż w krajach od nas dużo bogatszych - ten element także może być atutem dla naukowców.

Jest swego rodzaju domniemanie, że w Polsce liczne grupy, które nie lubią cudzoziemców czy osób, które wyglądają inaczej. Osobiście z taką opinią absolutnie się nie zgadzam. Oczywiście z największą powagą traktujemy tego rodzaju incydenty, które zdarzały się w ostatnich latach i pozostajemy w bezpośrednim kontakcie z MSWiA (Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji - przyp. PAP) i monitorujemy wszystkie tego rodzaju przypadki.

Na szczęście monitoring tych zdarzeń nie każe nam bić na alarm - tych incydentów naprawdę nie jest dużo. Prowadzimy również rozmowy z uczelniami, aby tworzyły jasno oznaczone miejsca, w których osoba, która została pokrzywdzona lub czuje się zagrożona, mogła się zgłosić po pomoc.

Informacja o miliardzie na naukę jest informacją bardzo świeżą. Nie można wykluczyć, że również NAWA na tym skorzysta - natomiast Agencja była planowana jeszcze bez tej informacji. Budżet NAWY będzie składał się przede wszystkim z "wiana" wnoszonego przez Biuro Uznawalności Wykształcenia i Wymiany Międzynarodowej - jego budżet wynosił prawie 40 mln zł. Kolejnych 20 mln zł przejdzie z programów realizowanych do tej pory przez MNiSW. Planujemy także zagospodarować środki, które były przewidziane przez naszych poprzedników na tzw. studia dla wybitnych. W naszej ocenie program ten nie był najlepiej skonstruowany, ponieważ groził drenażem mózgów, na dodatek na koszt polskiego państwa - zamiast tego, te środki trafią do NAWY. Do 2023 r. planujemy również znaczący zastrzyk środków finansowych z programu operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój, nawet do ok. 50 mln.

Summa summarum budżet NAWY wynosić będzie ok. 140 mln zł. Warto jednak zaznaczyć, że docelowo NAWA będzie mogła również być operatorem środków unijnych, podobnie jak NCBR.

Zamysł jest taki, że NAWĄ będzie zarządzał dyrektor z podległym mu urzędem, liczącym od 40 do 60 osób. Będzie on odpowiedzialny za działanie Agencji, jak również będzie miał duży wpływ na kreowanie programów, na ich realizację, rozliczanie etc. Drugim elementem zarządzającym będzie natomiast Rada Programowa. Budziła ona pewne wątpliwości ze strony posłów, którzy obawiali się, że będzie ona ciałem politycznym - część członków Rady powołują ministerstwa, a część przedstawiciele środowiska akademickiego, przy czym przedstawicieli ministerstw jest tam trochę więcej.

Będziemy jednak zabiegać w ministerstwach o to, aby kierowane do pracy w radzie osoby miały doświadczenie i kompetencje akademickie, żeby to byli doktorzy i profesorowie. Sami zresztą zrobimy to w przypadku naszych przedstawicieli. Dzięki temu w Agencji faktycznie znajdzie się ten komponent akademicki, który będzie myślał strategicznie i ewaluował programy.

Chcemy też korzystać z doświadczeń istniejących już agencji - mają one sporo do powiedzenia na temat tego, jak prowadzić konkursy, jak administrować programami. Ludzie pracujący nad NAWĄ już teraz właściwie z tych kompetencji korzystają - odbyło się już kilka spotkań, na których miała miejsce właśnie ta wymiana doświadczeń.

>>> Czytaj też: Car Mateusz Morawiecki. Cała gospodarka w ręce wicepremiera

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj