Szef MSZ Francji apeluje o zniesienie sankcji nałożonych na Katar

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lipca 2017, 16:31
Przebywający w Katarze szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian zaapelował w sobotę do Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich o zniesienie nałożonych na Katar sankcji, które dotykają zwykłych obywateli tego kraju.

"Francja wzywa, by możliwie najszybciej zniesiono środki, które dotykają ludność", w szczególności studentów czy rodziny, których członkowie pochodzący z dwóch różnych państw zostali rozdzieleni - mówił Le Drian dziennikarzom w Ad-Dausze, po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Kataru szejkiem Muhammadem ibn Abd ar-Rahmanem as-Sanim.

Le Drian składa wizyty w krajach Zatoki Perskiej; jeszcze w sobotę ma udać się do Arabii Saudyjskie, a w niedzielę odwiedzi Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Celem podróży - jak pisze agencja Reutera - jest złagodzenie napięcia w tym regionie i znalezienie rozwiązania trwającego od ponad miesiąca konfliktu.

5 czerwca Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne z Katarem, oskarżając go m.in. o wspieranie terroryzmu oraz nadmierne zbliżenie z Iranem. W ślad za nią poszły Egipt, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Kraje te zablokowały połączenia lotnicze, morskie i lądowe z emiratem oraz wydaliły wszystkich obywateli Kataru, którzy wcześniej mogli podróżować między krajami Zatoki Perskiej bez konieczności uzyskania wizy.

Bojkotujące Katar państwa arabskie 23 czerwca przedstawiły Ad-Dausze listę żądań, domagając się między innymi zamknięcia telewizji Al-Dżazira, rozluźnienia relacji z Iranem, zamknięcia tureckiej bazy wojskowej w Katarze oraz wydania wszystkich wskazanych terrorystów znajdujących się na katarskim terytorium. Ad-Dauha uznała te żądania za "niedorzeczne".

5 lipca cztery kraje arabskie potwierdziły otrzymanie katarskiej odpowiedzi na żądania. Saudyjski minister spraw zagranicznych Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir zapowiedział, że bojkot Kataru będzie kontynuowany, aż nie zmieni on swej polityki, a kolejne retorsje zostaną wprowadzone w stosownym czasie. (PAP)

ulb/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj