Opłaca się kupić auto z rocznika 2008

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 stycznia 2009, 04:25
Samochody na parkingu
Samochody na parkingu/ST
Dealerzy samochodów kuszą kolejnymi obniżkami na auta z rocznika 2008, które są teraz o kilka czy nawet kilkanaście - jeśli uwzględnić upusty - procent tańsze niż wyprodukowane już w 2009 roku. Do obniżek skłania też sprzedawców fakt, że muszą się oni pozbyć wciąż sporych zapasów aut z rocznika 2008.

Auta w cennikach na 2009 rok są już o kilka procent droższe. Nie tylko dlatego, że są nowe, ale także ze względu na wyskoki kurs euro, oraz - w przypadku aut z silnikami powyżej 2 litrów - z powodu wyższej o 5 pkt proc. akcyzy.

- Słabnący kurs złotego w stosunku do euro nie daje dużych szans na tańsze samochody w przyszłości - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Samar.

Obniżki cen będą możliwe, pod warunkiem że złoty się umocni, a sprzedawcy zaczną silnie ze sobą konkurować. Jednak z powodu światowego kryzysu finansowego nikt nie jest w stanie przewidzieć rozwoju sytuacji w tym roku.

Tymczasem - jak wynika z szacunków przygotowanych specjalnie dla GP przez Eurotax Glass's - auto z 2008 roku, kupione w styczniu 2009 r., będzie można sprzedać po trzech latach niewiele taniej niż to z rocznika 2009. Za to historyczne dane pokazują, że już model wyprodukowany i zarejestrowany w styczniu 2006 r. kosztuje dziś ponad 10 proc. więcej niż to samo auto wyprodukowane i zarejestrowane w grudniu 2005 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj