12 lat więzienia dla szefa Samsunga? Południowokoreańska prokuratura żąda kary

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 sierpnia 2017, 08:53
Południowokoreańska prokuratura zażądała w poniedziałek kary 12 lat więzienia dla faktycznego szefa koncernu Samsung, Li Dze Jonga, w związku z zarzutami m.in. złożenia oferty korupcyjnej byłej prezydent kraju Park Geun Hie oraz dopuszczenia się malwersacji.

49-letni Li jest formalnie wiceprezesem grupy Samsung, ale w praktyce kieruje koncernem, ponieważ jego ojciec, szef rady dyrektorów Samsunga Lu Kun Hi, od 2014 roku jest w szpitalu po zawale serca i nie kieruje firmą.

Li usłyszał w lutym zarzuty m.in. korupcji i sprzeniewierzenia aktywów koncernu w związku z aferą korupcyjną dotyczącą odsuniętej od władzy Park. Od tego czasu biznesmen przebywa w areszcie, gdzie był przesłuchiwany; twierdzi, że jest niewinny.

Według prokuratury Li działał w zmowie z szefem biura odpowiedzialnego za strategię korporacyjną firmy Czoi Dzi Sungiem, by przekupić Park oraz jej przyjaciółkę Czoi Sun Sil. Celem miało być otrzymanie zgody rządu na kontrowersyjną fuzję w 2015 roku, postrzeganą jako kluczowy etap bezprecedensowego przekazywania władzy w firmie na korzyść Li.

Zgodnie z komunikatem prokuratora wydał zgodę na zakup przez Cheil Industries spółki zależnej Samsunga C&T, działającej w handlu i budownictwie, mimo przewidywanej straty blisko 139 mld wonów (ok. 120 mln USD). Transakcji sprzeciwiali się akcjonariusze C&T; według amerykańskiego funduszu spekulacyjnego Elliott zaniżono wartość firmy, co działało na niekorzyść udziałowców. Dzięki fuzji Li zwiększył kontrolę nad nie musząc wydawać pieniędzy na kupno udziałów.

Pod koniec 2016 roku Koreą Płd. wstrząsnął kryzys polityczny wywołany aferą korupcyjną w otoczeniu prezydent. Przed sądem w Seulu toczy się proces przyjaciółki byłej prezydent, Czoi Sun Sil, która jest oskarżona o wywieranie nacisków na duże przedsiębiorstwa, aby wpłacały pieniądze do fundacji wspierających inicjatywy polityczne Park. Samsung jest wśród czołowych koncernów południowokoreańskich, od których miała próbować wyłudzać olbrzymie sumy. Li ma być oskarżony o zadeklarowanie 38 mln dolarów w formie łapówek na rzecz firmy i fundacji powiązanych z Czoi.

9 grudnia ubiegłego roku parlament opowiedział się za odsunięciem od władzy szefowej państwa, oskarżanej o płatną protekcję i korupcję.

>>> Czytaj też: Rosja i USA wykorzystują Ukrainę, by testować najnowocześniejszą broń [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj