Poznań wyludnia się, ale powoli. W 2030 roku wciąż będzie miał 500 tys. mieszkanców

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 października 2017, 19:37
Poznań
Poznań/ShutterStock
Liczba mieszkańców Poznania w najbliższych latach będzie się zmniejszać, ale wolniej niż wynikało to z poprzednich wyliczeń – wynika z danych GUS. W roku 2030 Poznań wciąż będzie półmilionowym miastem.

Według poprzedniej prognozy demograficznej Głównego Urzędu Statystycznego, w 2030 roku w mieście miało mieszkać 488,2 tys. osób. W 2016 r. Poznań miał ponad 540 tys. mieszkańców.

Biuro prasowe poznańskiego magistratu poinformowało we wtorek, że najnowsza prognoza demograficzna GUS dla całego kraju bierze pod uwagę zwiększoną prognozę dzietności i długości przeciętnego trwania życia, oraz zmniejszoną prognozę migracji zagranicznych.

"Analitycy GUS przewidują, że. Oznacza to, że do tego czasu ich liczebność zmniejszy się o 36,6 tys., a nie o ponad 52 tys. osób, jak przewidywano w poprzedniej prognozie" - poinformowano w komunikacie.

Z wyliczeń GUS wynika ponadto, że o 52 tys. osób zwiększy się ludność aglomeracji poznańskiej, obejmującej Poznań i gminy powiatu poznańskiego. Trzy graniczące z miastem gminy powiatu poznańskiego: Komorniki, Dopiewo i Rokietnica mają w tym czasie odnotować największe w kraju przyrosty ludności, przekraczające, lub zbliżone do 50 proc.

"Cieszą nas wyliczenia z których wynika, że także w 2030 roku Poznań będzie półmilionowym miastem. Spodziewamy się natomiast, że rzeczywistość będzie jeszcze bardziej optymistyczna niż wyliczenia GUS. Nadrzędnym celem wszelkich, podejmowanych przez władze miasta działań w takich dziedzinach, jak rodzina, transport, czy zdrowie jest ściągnięcie do Poznania nowych mieszkańców" – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka prezydenta Poznania Hanna Surma.

"Chcemy też, by ci, którzy ewentualnie mają plany wyprowadzki z Poznania, poczuli się w mieście na tyle komfortowo, by te plany zrewidowali i zechcieli pozostać w stolicy Wielkopolski" – dodała.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział, że odpowiedzią miasta na trendy demograficzne jest nowa Strategia Rozwoju Miasta Poznania 2020+. "Ukierunkowaliśmy ją na tworzenie miasta dla ludzi - o wysokiej jakości życia, gdzie wszystkim dobrze się mieszka, pracuje i uczy" - zaznaczył.

Największy, przekraczający 6 tys. osób rocznie, odpływ mieszkańców Poznania do gmin powiatu poznańskiego miał miejsce w latach 2006-2007. Od roku 2008 jest on coraz mniejszy. W ubiegłym roku do gmin powiatu poznańskiego wymeldowało się 4,5 tys. poznaniaków.

W ubiegłym roku, po raz pierwszy od 18 lat, spadek ludności Poznania nie przekroczył 2 tys. osób. Według GUS, w 2030 r. różnica między wymeldowującymi się z Poznania i tu się przeprowadzającymi ma spaść do 1,15 tys. osób. Coraz większy wpływ na spadek liczby mieszkańców ma mieć za to przyrost naturalny.

W ubiegłym roku w Poznaniu urodziło się więcej osób niż zmarło, dodatni przyrost naturalny wyniósł ponad 500 osób. GUS prognozuje, że w mieście już od 2019 roku będzie miał on wartość ujemną; w 2030 r. ujemny przyrost naturalny sięgnie 1,8 tys. osób.

Biuro prasowe urzędu miasta podkreśliło, że Poznań nie jest jedynym miastem, które, według analityków GUS, będzie doświadczało trendu spadkowego liczby ludności. Wystąpi on w 33 na 39 polskich miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców.

Rafał Pogrzebny

>>> Czytaj także: Buduje się rekordowa liczba mieszkań. Ale nie wyczerpie to potrzeb mieszkaniowych Polaków

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj