Dla Polski ważne jest, by tzw. stała współpraca strukturalna w dziedzinie obronności (PESCO - Permanent Structured Cooperation) gwarantowała uczestnictwo państw oraz małych i średnich firm na równych zasadach - powiedziała w Brukseli premier Beata Szydło.

Premier poinformowała, że jednym z tematów czwartkowej sesji szczytu Unii Europejskiej była kwestia współpracy państw unijnych w dziedzinie obronności.

"Dla Polski bardzo ważne jest, by ta inicjatywa współgrała z działaniami, które państwa członkowskie, w tym Polska, prowadzą w ramach NATO, a również, żeby ona zagwarantowała, że uczestniczyć w niej będą na równych zasadach wszystkie państwa członkowskie i przedsiębiorstwa - te małe i średnie przedsiębiorstwa, które powinny znaleźć wsparcie ze strony UE" - powiedziała.

"Ja również taką poprawkę zgłosiłam, ona także została przyjęta" - poinformowała szefowa rządu.

Decyzję o pracach nad PESCO unijni przywódcy podjęli na czerwcowym szczycie Rady. PESCO ma prowadzić do pogłębienia współpracy wojskowej w UE; rozpoczęcie tej kooperacji nastąpi, jak się przewiduje, na grudniowym szczycie unijnym.

Polsce zależy na poprawce zgłoszonej przez szefową rządu ze względu na fakt, że polski przemysł wojskowy nie należy do europejskich gigantów, stąd otwarcie PESCO też na mniejszych producentów byłoby dla nas korzystne.

Szydło: Oczekujemy, że KE otrzyma mandat do negocjacji ws. Nord Stream 2

Premier Beata Szydło powiedziała na konferencji w Brukseli w czwartek, że Polska oczekuje, iż Komisja Europejska otrzyma mandat do negocjacji Unia Europejska-Rosja dotyczący gazociągu Nord Stream 2.

"Przede wszystkim oczekujemy, że Komisja Europejska otrzyma mandat do negocjacji Unia Europejska-Rosja dotyczący Nord Stream 2. Podnosimy również kwestię trzeciego pakietu (energetycznego). Uważamy, że to powinno być bardzo mocno postawione na Radzie Europejskiej i jednocześnie ta inwestycja powinna podlegać prawodawstwu unijnemu" - oświadczyła.

Premier dodała, że dla Polski bezsporny jest "wymiar polityczny tej inwestycji".

Polska przeznaczy dodatkowe 7 mln euro na fundusz wsparcia Afryki

Polska przeznaczy dodatkowe 30 mln zł, czyli blisko 7 mln euro na fundusz wsparcia Afryki; to w tej chwili jedna z najwyższych kwot zadeklarowana przez państwo członkowskie UE - mówiła w trakcie pierwszego dnia unijnego szczytu premier Beata Szydło.

Premier pytana o oczekiwanie deklarowania przez kraje członkowskie kwot wsparcia funduszu powierniczego UE dla Afryki odpowiedziała, że polski rząd podjął już decyzję w tej sprawie.

"Przeznaczymy dodatkowe 30 mln zł, ponieważ wywiązaliśmy się już ze swojej wpłaty, którą wcześniej zadeklarowaliśmy, czyli ponad 1 mln euro, i w tej chwili będziemy wpłacać 30 mln, czyli blisko 7 mln zł" - poinformowała Szydło.

"To jest z tego, co wiem w tej chwili, najwyższa kwota zadeklarowana przez państwo członkowskie. Dodatkowo będziemy wpłacali do Europejskiego Banku Inwestycyjnego na rozwój państw afrykańskich na Bliskim Wschodzie, również Bałkanów Zachodnich, 50 mln euro" - dodała szefowa rządu.

W funduszu powierniczym UE dla Afryki znajdują się obecnie środki w wysokości ok. 3,5 mld euro, z czego państwa członkowskie zadeklarowały wpłaty na 175 mln, a reszta pochodzi z unijnego budżetu.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Wzrost PKB w 2017 r. wyniesie 4 proc. lub nawet więcej