Tillerson chce wycofania irańskiej milicji. Premier Abadi: Nikt nie ma prawa ingerować w sprawy Iraku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 października 2017, 13:03
Biuro prasowe premiera Iraku Hajdara al-Abadiego wyraziło zaskoczenie w związku z wypowiedzią sekretarza stanu USA Rexa Tillersona w sprawie wycofania z Iraku wspieranych przez Iran milicji. Dodano, że nikt nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy kraju.

"Żadna strona nie ma prawa do ingerowania w sprawy " - ogłosiło w poniedziałek biuro prasowe szefa irackiego rządu.

Przebywający z wizytą w Rijadzie oświadczył w niedzielę, że "irańskie milicje, które znajdują się w Iraku i walczą przeciwko chylącemu się ku upadkowi (IS), powinny wrócić do domu". Dodał, że "zagraniczni żołnierze powinni pozwolić Irakijczykom przejąć kontrolę nad krajem".

Szef amerykańskiej dyplomacji odniósł się w ten sposób do Oddziałów Mobilizacji Ludowej (PMF) oraz brygady al-Kuds, jednostki irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Jak podała agencja Reutera, USA obawiają się, że - szyicki rywal Arabii Saudyjskiej - wykorzysta wpływy zdobyte w Iraku oraz Syrii dzięki walce z IS.

>>> Czytaj też: Irak rozprawia się z Kurdami. Jest nakaz aresztowania wiceprezydenta Regionu Kurdystanu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj