Wiceszef MSZ: Zaproponowany budżet na 2018 r. zmusza nas do cięć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 października 2017, 18:40
Polski złoty
Polski złoty/ShutterStock
Jeśli budżet na 2018 r. zostanie przyjęty w obecnym kształcie, MSZ zmuszony będzie dokonać cięć w wysokości ok. 50 mln zł na nasze podstawowe działania; to jest budżet obcinający narzędzia resortu - powiedział w środę wiceszef MSZ Jan Dziedziczak.

Dziedziczak zaapelował o rozważanie zwiększenia budżetu MSZ. Argumentował, że w ostatnich dwóch latach resort podjął szereg nowych, ważnych działań, co przełożyło się na więcej zadań dla służby zagranicznej, za czym nie poszły jednak dodatkowe pieniądze ani etaty.

O tym, iż przyjęcie w obecnym kształcie projektu przyszłorocznego budżetu oznaczałoby - mimo nominalnego wzrostu środków na działalność MSZ - cięcia w dyplomacji pisała wcześniej w środę PAP.

"Wszystko jest w państwa rękach, ale również odpowiedzialność za to, jak będzie wyglądać polityka zagraniczna, jest w państwa rękach teraz, w czasie prac nad ustawą budżetową" - dodał wiceminister, zwracając się do posłów zasiadających w sejmowej komisji spraw zagranicznych, którzy opiniowali projekt budżetu w zakresie dotyczącym finansowania MSZ.

Przyjęcie projektu w obecnym kształcie - mówił Dziedziczak - będzie wiązało się dla MSZ z koniecznością dokonania "znaczących" cięć wydatków m.in. na politykę wizerunkową i dyplomację publiczną Polski. Oszczędności dotknęłyby - jego zdaniem - także działania polonijne, rozszerzanie sieci placówek zagranicznych, a także wydatki na ich bezpieczeństwo.

"Ostatnie dwa lata to szereg bardzo cennych i ważnych działań: znowelizowaliśmy ustawę o Karcie Polaka, przyjęliśmy długo oczekiwaną, rewolucyjną w tym pozytywnym słowa znaczeniu ustawę o repatriacji, wprowadziliśmy - również rewolucja, tego nigdy wcześniej nie było - (...) polonijne legitymacje szkolne. Czyli dodajemy działań naszej choćby służbie konsularnej, ale nie dodajemy etatów i pieniędzy na to" - zwrócił uwagę wiceszef MSZ. Jak dodał, pieniądze potrzebne są także, by kontynuować proces otwierania kolejnych placówek dyplomatycznych.

"Działań związanych z choćby obecnością w Radzie Bezpieczeństwa ONZ też będzie więcej, nasi dyplomaci będą musieli być bardziej obecni, będzie musiało ich być więcej, więc apelujemy do państwa o rozważenie jednak zwiększenia naszego budżetu" - podkreślił, zwracając się do posłów.

>>> Czytaj też: Stara przyjaźń nie rdzewieje? Prezydent Niemiec w Moskwie apeluje o zbliżenie z Rosją

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj