W czwartek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Służbie Ochrony Państwa. Nowa formacja, mająca zastąpić Biuro Ochrony Rządu, będzie się zajmować ochroną najważniejszych osób w państwie i zagranicznych delegacji, a także kluczowych obiektów dla funkcjonowania państwa.

Zdaniem gen. Pawlikowskiego BOR wymaga "zdecydowanej reformy". "Świat idzie do przodu. Z czasem zderzamy się z różnego rodzaju nowymi zagrożeniami - terrorystycznymi i wieloma innymi. Dlatego tego rodzaju służby też nie mogą stać w miejscu".

Reklama

Były szef BOR zaznaczył, że obecnie obowiązująca ustawa "jest przestarzała i nijak się ma do obecnie występujących zagrożeń”. Dodał, że „żeby usprawnić system bezpieczeństwa VIP-ów, należy dokonać w nim daleko idących zmian".

Rozmówca PAP przypomniał, że to on jest pomysłodawcą zmian, które „są procedowane dzisiaj w Sejmie”. „Przyczyniłem się do tego, żeby do tych zmian doszło. Cieszę się, że rząd premier Beaty Szydło i Sejm tę ustawę procedują”. Zaznaczył, że dzięki tym zmianom „będzie można zdecydowanie usprawnić funkcjonowanie BOR, a co za tym idzie - poprawić bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie”.

„Warto szczególnie zwrócić uwagę na to, że nowa formacja - Służba Ochrony Państwa, będzie miała status organu centralnego oraz dodatkowe specjalne uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze w zakresie ochrony VIP-ów. SOP ma wzmocnić system bezpieczeństwa, działając prewencyjnie, tak aby zminimalizować ryzyko zaistnienia sytuacji niebezpiecznej” - wyliczył gen. Pawlikowski.

„Mam nadzieję, że nowa formacja będzie stabilna i uzyska spokojny czas na transformację oraz skutecznie będzie realizować swoją misję” – podsumował gen. Andrzej Pawlikowski.(PAP)

Autor: Sandra Bober

Edytor: Anna Dudzik